Przemysław Prekiel: PiS powinien współpracować z PSL. Jeśli chce wrócić do władzy

Prezydent Andrzej Duda, który wybrał posła PSL Marka Sawickiego na marszałka seniora nowego Sejmu, daje wyraźny sygnał politykom PiS: ludowcy to w przyszłości naturalny partner ich partii – pisze publicysta.

Publikacja: 13.11.2023 11:45

Jarosław Kaczyński w Sejmie

Jarosław Kaczyński w Sejmie

Foto: PAP/Paweł Supernak

Po wyborczym sukcesie ludowców we współpracy z partią Szymona Hołowni na prawicy rozpoczął się okres godowy w stosunku do PSL. Zaloty były co rusz odrzucane, ale pokazały mechanizm funkcjonowania PiS po wyborach. Z ust wielu polityków partii Jarosława Kaczyńskiego padały słowa uznania w stosunku do ludowców, a minister edukacji prof. Przemysław Czarnek stwierdził nawet, że gdyby nie był w PiS, zostałby członkiem PSL. Szkoda, że takich słów nie użył przed wyborami, teraz wydają się syrenim śpiewem. 

Przez osiem lat politycy PiS robili wszystko, aby PSL zatopić, a była rzeczniczka partii Beata Mazurek apelowała nawet, aby wyeliminować PSL z życia publicznego. Przez osiem lat w TVP przedstawiano ludowców jak najgorzej jako sojusznika niemieckiej PO i partię, która odeszła od swoich ideałów, zdradzając polską wieś.

Dlaczego PiS powinien współpracować z PSL

PSL sukcesywnie odmawiało współpracy z PiS, choć wielu polityków tej partii twierdziło, że taka współpraca jest możliwa i konieczna. Jednak nie po tym, jak przez ostatnie dwie kadencje PiS robiło wszystko, żeby ludowców wyeliminować z polityki. Chłop, jak wiadomo, jest uparty, pamiętliwy i ma swoją godność. 

Obecne kierownictwo z Nowogrodzkiej, co słusznie zauważył minister Czarnek, nie zadbało w kampanii wyborczej o przyszłego koalicjanta. W Polsce zapewne nigdy nie będzie partii, która przekroczy 50 proc. poparcia społecznego i sama stworzy rząd, dlatego w życiu, jak i w polityce, nie należy zamykać wszystkich drzwi.

Czytaj więcej

Jak będzie wyglądało pierwsze posiedzenie Sejmu? Marszałek-senior tłumaczy

Zrozumiał to widocznie prezydent Andrzej Duda, która wybierając na marszałka seniora byłego ministra rolnictwa z PSL daje wyraźny sygnał politykom PiS: ludowcy to naturalny partner PiS w przyszłości.

PSL, czyli partia najdłużej współrządząca

Ludowcy zmieniają sukcesywnie swoja bazę wyborczą. Przez całe lata 90. i początek XXI wieku była to partia, której wyborcy mieszkali na wsi i w małych miasteczkach. Siłą PSL była zapewne baza członkowska, bo do dziś jest to najliczniejsza partia w Polsce, a jej konikiem zawsze były wybory samorządowe. Wpływy ludowców w gminach, powiatach i sejmikach są wyraźne. 

Dochodziła do tego przemyślana strategia parlamentarna. PSL niemal zawsze było niedoszacowane w sondażach, a następnie okazywało się, że znajdowało się w koalicji rządzącej. Jeśli policzyć lata wolnej Polski to współrządzili najdłużej w kraju. Dwa razy w koalicji z SLD w latach 1993-1997 i 2001-2003 oraz osiem lat z PO w latach 2007-2014 – to łącznie 14 lat! Kolejne cztery pojawiają się obecnie na horyzoncie. 

Skuteczność to dewiza wszystkich prezesów PSL po 1989 roku. Obecnie ludowcy zmieniają swój wizerunek. Partia nie ma na razie większych szans na wsi, tę zdominował PiS, ale otworzyła się z sukcesami w większych ośrodkach miejskich, co poszerzyło jej bazę wyborczą.

Sukcesja po Jarosławie Kaczyński nie nastąpi szybko. Tę polityczną schedę po prezesie partii odziedziczy ktoś, kto jest symbolem największych sukcesów partii. Są nimi obecnie trzy osoby: Andrzej Duda, Beata Szydło i Mateusz Morawiecki. Tylko ten trzeci ma jednak pewną zasadniczą skazę: nie pasuje do wizerunku ludowego przywódcy, jest bankierem, doradzał Tuskowi, ma wizerunek sprawnego menedżera, choć mocno nadszarpnięty w czasie kampanii wyborczej. 

Czytaj więcej

Prof. Antoni Dudek: PiS będzie grał na wyłuskanie PSL. To się kiedyś może udać

Beata Szydło z kolei jest emanacją wyborczych sukcesów partii i wprowadzenia w Polsce rewolucji socjalnej, która wielu rodaków wydostała z zaklętego kręgu biedy, zwłaszcza dzieci. 

Prezydent na tym tle wypada jeszcze bardziej okazale. Nie dość, że był symbolem „dobrej zmiany”, pokonał dwukrotnie kandydatów PO, to nadal cieszy się największym społecznym poparciem. To kapitał, który będzie starał się wykorzystać w ciągu najbliższych lat, tym bardziej, że tworząca się koalicja rządząca narażona będzie na masę wstrząsów, także tych programowych.

W następnej kadencji PiS może być już inną partią. Cztery lata w opozycji zniechęcają do twórczej pracy. Ludowcy lansowali jeszcze niedawno ideę wspólnej listy z partią byłego wicepremiera Jarosława Gowina z Porozumienia. Świadczy to z pewnością o otwartości na tych, którzy byli po stronie PiS, ale programowo spełniali oczekiwania PSL i nowego wizerunku partii: umiarkowanie liberalnej gospodarczo i konserwatywnej obyczajowo. Im szybciej liderzy PiS zrozumieją, że PSL to partia, z którą można i należy współpracować, tym szybciej partię Jarosława Kaczyńskiego czeka polityczne katharsis, niezbędne do powrotu do władzy.

Po wyborczym sukcesie ludowców we współpracy z partią Szymona Hołowni na prawicy rozpoczął się okres godowy w stosunku do PSL. Zaloty były co rusz odrzucane, ale pokazały mechanizm funkcjonowania PiS po wyborach. Z ust wielu polityków partii Jarosława Kaczyńskiego padały słowa uznania w stosunku do ludowców, a minister edukacji prof. Przemysław Czarnek stwierdził nawet, że gdyby nie był w PiS, zostałby członkiem PSL. Szkoda, że takich słów nie użył przed wyborami, teraz wydają się syrenim śpiewem. 

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Giertych, Tusk i aborcja. Dlaczego to głosowanie ma wielki wpływ na wybór prezydenta
Opinie polityczno - społeczne
Roch Zygmunt: Zamach na Donalda Trumpa – już nawet nie udajemy, że widmo śmierci nas rusza
Opinie polityczno - społeczne
Daria Chibner: Dlaczego nad morzem jest drogo, czyli o kebabach, skąpych turystach i egoizmie
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Kukiz z Ardanowskim. Mały sojusz, który może wstrząsnąć wielkimi planami Kaczyńskiego i PiS
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Opinie polityczno - społeczne
Joanna Ćwiek-Świdecka: Czym różni się Jarosław Kaczyński od Janusza Korczaka?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą