Reklama

Andrzej Łomanowski: Gdy lud chce do Europy

Gruzini uznali, że ich rząd odbiera im europejskie marzenie, i wyszli na ulice. Za Kaukazem powtarza się to, co już raz widzieliśmy, ale nad Dnieprem – w 2014 r.
Andrzej Łomanowski: Gdy lud chce do Europy

Foto: AFP

Bezpośrednią przyczyną protestów stały się dwie ustawy wprowadzające pojęcie „zagranicznego agenta” do prawa i nakazujące osobom i organizacjom uznanym za takie specjalną rejestrację, specjalne rozliczenia finansowe etc. Gruzini – jak i obywatele innych krajów – pewnie niezbyt lubią zagranicznych agentów. Ale tego rodzaju sztuczki prawne po raz pierwszy zastosował Kreml i efekty widać obecnie: zmiażdżone niezależne organizacje oraz media. W Gruzji zaczęto podejrzewać, że ich rząd idzie śladem Rosji, być może zachęcany przez Rosję, i chce osiągnąć to samo, co w Rosji.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama