Reklama

Expose całkiem redundantne

Kto zyskał, kto stracił
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Bardzo wiele powiedziano już i napisano na temat piątkowego expose Donalda Tuska. Wydaje mi się jednak, że mało kto zwrócił uwagę na jeden aspekt sprawy: jak politycy PO tłumaczyli, skąd rząd weźmie około 300 mld. zł na realizację swych planów.

Na początku warto zauważyć dwie rzeczy. Wystąpienie Tuska było znów niepolityczne. Podobnie jak rok temu, premier nie przedstawił żadnej wizji państwa, żadnej wizji polityki, mówił wyłącznie o pieniądzach. Dlatego – po drugie – przedstawił modną ostatnio wizję państwowych inwestycji, które mają nas uchronić przed kryzysem. Pierwsza fala kryzysu, która bardzo łagodnie obeszła się z polską gospodarką była efektem tego, że wbrew wolnorynkowym dogmatom Tusk nie szukał na ślepo oszczędności a przede wszystkim szerzej otworzył kurek z unijnymi pieniędzmi, których skuteczność w dużej mierze zależy od krajowych regulacji. Nie mając dziś zapasów, które można by rzucać na rynek inwestycji, rząd proponuje powołanie spółki „Inwestycje Państwowe", która ma spieniężyć aktywa należące do państwa. Będzie można ocenić ten program po tym, jak zostanie przedstawiony w szczegółach. Niemniej przeznaczenie pieniędzy z prywatyzacji na inwestycje zamiast na łatanie dziury budżetowej to pomysł wart namysłu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama