Reklama

Trzy modele dla banków

Czy bankowość uniwersalna ma przyszłość – zastanawia się prezes HSBC Bank Polska.

Publikacja: 07.07.2016 20:03

Trzy modele dla banków

Foto: materiały prasowe

Uczestniczyłem niedawno w wydarzeniu, w trakcie którego, w gronie przedstawicieli polskiego sektora bankowego dyskutowaliśmy o przyszłości modelu bankowości uniwersalnej, a więc takiego modelu, w którym bank świadczy usługi szerokiemu spektrum klientów, od indywidualnych przez małe i średnie firmy po korporacje polskie i międzynarodowe.

Trudno o proroka

Odpowiedzi na pytanie o losy bankowości uniwersalnej szukali liderzy kilku największych instytucji finansowych w Polsce. Nie było to łatwe, trudno bowiem prorokować w dynamicznie zmieniającym się świecie. W naszym modelu prognostycznym jest wiele niewiadomych, dotyczących zarówno sektora bankowego, jak i otoczenia społeczno-polityczno-ekonomicznego.

Z jednej strony mamy do czynienia ze zmieniającymi się oczekiwaniami klientów, stawiających na innowacyjność i elastyczność w dostępie do usług. Z drugiej – rośnie znaczenie bezpieczeństwa korzystania z usług. Jednocześnie banki muszą się liczyć z oczekiwaniami właścicieli, którzy chcą stabilnych i przewidywalnych wyników. Z perspektywy akcjonariuszy bank nie może być ekscytujący. Ma być przewidywalny, wręcz nudny.

Oczekiwania wobec banków mają też ustawodawcy i instytucje odpowiedzialne za nadzór. Obserwujemy ewolucję ładu regulacyjnego, napędzaną przez potrzebę ochrony depozytariuszy i podatników przed błędami, które doprowadziły do globalnego kryzysu finansowego. Czy możliwe jest spełnienie wszystkich oczekiwań? Już wiadomo, że wymaga to zmiany podejścia banków do modeli biznesowych i operacyjnych.

Zwolennicy modelu bankowości uniwersalnej zwracają uwagę na wynikające z niego korzyści, zarówno dla banków, jak i dla ich klientów. Model ten umożliwia klientowi dostęp do szerokiego wachlarza produktów i usług, a bankowi – lepsze zarządzanie kosztami (efekt skali) i ryzykiem (dywersyfikacja bazy klientów). Jednak czyż to właśnie nie bankowość uniwersalna w skrajnej odsłonie (tzw. banking supermarket), jaką zafundowały sobie USA poprzez odejście od ustawy Glassa-Steagalla (zakaz łączenia bankowości detalicznej z inwestycyjną), przyczyniła się do wybuchu głębokiego kryzysu w 2008 r.?

Reklama
Reklama

Pora na zmiany

Kluczowi uczestnicy rynku usług bankowych, a więc klienci, akcjonariusze i regulatorzy, dają sygnał, że nadszedł czas na zmiany. Potrzebne jest nowe spojrzenie na sektor usług bankowych i nowa definicja optymalnego modelu biznesowego. Rysują się trzy takie modele. Pierwszy to specjalistyczne lokalne banki, koncentrujące się na obsłudze klientów z konkretnego sektora (np. branży rolno-spożywczej) lub o konkretnych potrzebach (np. klientów detalicznych zainteresowanych pomnażaniem oszczędności).

Drugi model to banki uniwersalne działające w skali krajowej lub regionalnej, które są w stanie szybko i efektywnie kosztowo reagować na zmieniające się potrzeby rynku. Przykładem banków działających w ten sposób mogą być np. duże instytucje tureckie czy brazylijskie.

Wreszcie trzeci model to globalne banki, które ofertę na poszczególnych rynkach kształtują na podstawie warunków panujących w danym kraju i potencjału biznesowego. W modelu tym banki oferują bankowość uniwersalną tam, gdzie są w stanie osiągnąć pełen efekt skali, w pełni wykorzystując globalne platformy technologiczne, informacyjne i produktowe. Tam, gdzie model banku uniwersalnego nie umożliwia osiągnięcia efektu skali, działają w tych segmentach rynku, w których mają przewagi konkurencyjne.

Nadszedł czas weryfikacji naszego postrzegania rynku usług bankowych, poszerzenia pola widzenia o obszary poza najbliższym otoczeniem. Nadszedł czas na proaktywne podejście do zmiany naszych modeli biznesowych i operacyjnych. W przeciwnym razie klienci banków mogą zagłosować nogami, przechodząc do sektora parabankowego (tzw. fintech), a akcjonariusze – sprzedając akcje banków.

Banki działające w naszym kraju budzą respekt dynamiką, innowacyjnością i jakością zarządzania. W kształtowaniu tego nowego proaktywnego podejścia do modeli biznesowych warto jednak zapoznać się z doświadczeniami z innych krajów.

Opinie Ekonomiczne
Michał Duszczyk: Byliśmy potęgą, ale dziś ogrywają nas Niemcy
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Mroźny oddech Syberii i Arktyki
Opinie Ekonomiczne
Adam Roguski: Prognozy tylko dla odważnych
Opinie Ekonomiczne
Marcin Mazurek: Powell się stawia, a to wywraca stolik
Opinie Ekonomiczne
Od gospodarki nadmiaru do gospodarki umiaru
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama