Uczestniczyłem niedawno w wydarzeniu, w trakcie którego, w gronie przedstawicieli polskiego sektora bankowego dyskutowaliśmy o przyszłości modelu bankowości uniwersalnej, a więc takiego modelu, w którym bank świadczy usługi szerokiemu spektrum klientów, od indywidualnych przez małe i średnie firmy po korporacje polskie i międzynarodowe.
Trudno o proroka
Odpowiedzi na pytanie o losy bankowości uniwersalnej szukali liderzy kilku największych instytucji finansowych w Polsce. Nie było to łatwe, trudno bowiem prorokować w dynamicznie zmieniającym się świecie. W naszym modelu prognostycznym jest wiele niewiadomych, dotyczących zarówno sektora bankowego, jak i otoczenia społeczno-polityczno-ekonomicznego.
Z jednej strony mamy do czynienia ze zmieniającymi się oczekiwaniami klientów, stawiających na innowacyjność i elastyczność w dostępie do usług. Z drugiej – rośnie znaczenie bezpieczeństwa korzystania z usług. Jednocześnie banki muszą się liczyć z oczekiwaniami właścicieli, którzy chcą stabilnych i przewidywalnych wyników. Z perspektywy akcjonariuszy bank nie może być ekscytujący. Ma być przewidywalny, wręcz nudny.
Oczekiwania wobec banków mają też ustawodawcy i instytucje odpowiedzialne za nadzór. Obserwujemy ewolucję ładu regulacyjnego, napędzaną przez potrzebę ochrony depozytariuszy i podatników przed błędami, które doprowadziły do globalnego kryzysu finansowego. Czy możliwe jest spełnienie wszystkich oczekiwań? Już wiadomo, że wymaga to zmiany podejścia banków do modeli biznesowych i operacyjnych.
Zwolennicy modelu bankowości uniwersalnej zwracają uwagę na wynikające z niego korzyści, zarówno dla banków, jak i dla ich klientów. Model ten umożliwia klientowi dostęp do szerokiego wachlarza produktów i usług, a bankowi – lepsze zarządzanie kosztami (efekt skali) i ryzykiem (dywersyfikacja bazy klientów). Jednak czyż to właśnie nie bankowość uniwersalna w skrajnej odsłonie (tzw. banking supermarket), jaką zafundowały sobie USA poprzez odejście od ustawy Glassa-Steagalla (zakaz łączenia bankowości detalicznej z inwestycyjną), przyczyniła się do wybuchu głębokiego kryzysu w 2008 r.?