Reklama
Rozwiń
Reklama

Wejście na peron za hipermarketem

Kolej ima się różnych pomysłów, by przyciągnąć pasażerów. Oczywiście podstawą jest modernizacja torów i taboru. Bez tego podróż nie będzie ani szybsza, ani wygodniejsza.
Wejście na peron za hipermarketem

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Zawisza

Na szczęście zużytych, rozklekotanych wagonów z roku na rok ubywa, a kolejne remonty, choć rzadko kiedy wykonywane w założonym terminie, poprawiają czas przejazdu między kluczowymi ośrodkami w Polsce. Czy to jednak wystarczy? Zarządzający infrastrukturą kolejową słusznie uważają, że nie – istotnym elementem „doświadczania podróży" są także dworce i przystanki kolejowe, które muszą nadążyć za przemianami na torach. Ba, powinny umożliwiać wygodne przesiadki do autobusów czy komunikacji miejskiej. To nieomal wizja komunikacyjnego raju na ziemi. Bo o ile z torami i taborem nam się jakoś udaje, o tyle z centrami przesiadkowymi mamy kłopot. Tym większy, że jakiś czas temu atrakcyjność dworców dostrzegli także deweloperzy i operatorzy centrów handlowych. A ci bardziej zwracają uwagę na „doświadczenie zakupów", podróżnych, traktując jako potencjalnych klientów.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama