Ów koniec następuje wtedy, gdy mechanizm rynkowy zapewniający optymalizację zaczyna być zastępowany dyskrecjonalnymi decyzjami podejmowanymi w imię wyższych racji. Gwałt na rynku, obojętne, czy dokonany w imię strategicznych interesów państwa czy sprawiedliwości społecznej, zawsze kończy się tak samo: koszty owych decyzji są bardzo wysokie, a korzyści krótkotrwałe i iluzoryczne. Dość szybko się okazuje, że problem nie został rozwiązany, lecz przeciwnie – powiększył się. Czasem rynek, mimo że gwałcony, pokazuje swoją siłę i możliwość poprawy sytuacji.