Reklama
Rozwiń
Reklama

Szukanie chińskiego rynku

Europa ma pomysł, by nie dotrzymać słowa danego Chinom z czasów, kiedy przystępowały one do Światowej Organizacji Handlu i nie przyznać im od roku 2017 statusu gospodarki rynkowej.
Szukanie chińskiego rynku

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak

To dowód słabości gospodarki Unii Europejskiej, która nie potrafi wypracować metod postępowania z najbardziej perspektywicznym partnerem.

Europejskie dyskusje toczą się w chwili, kiedy i sami Chińczycy zaczynają wreszcie zmieniać profil swojej gospodarki z nastawionej na eksport każdym kosztem w bardziej konsumpcyjną, taką, która zaczyna dostrzegać własnych obywateli, chcących żyć coraz lepiej. Ten model, mimo że zaczyna się kształtować bardzo powoli, jak to jest zazwyczaj ze zmianami w Chinach, jest jak najbardziej po myśli Europy, która przecież nieustannie zabiega o chińskie inwestycje i chiński rynek. Wystarczy przypomnieć ostatnią wizytę w Pekinie ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który szukał tam i inwestora dla LOT, i budowniczych lotniska centralnego.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama