Reklama

Witold M. Orłowski: Konsylium przy łożu boleści

Strajk rezydentów przypomniał, że polska służba zdrowia jest ciężko chora. I zachowuje się właśnie tak jak ciężko chory. Leży na łożu boleści, jęczy, a wokół w najlepsze trwa konsylium wybitnych mędrców.
Witold M. Orłowski: Konsylium przy łożu boleści

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Niestety, jak dotąd nie prowadzi to do żadnych konkluzji. Każda wypowiadająca się znakomitość ma inne zdanie na temat kuracji, którą trzeba zastosować. Chory skręca się z bólu i domaga się tylko narkotyku, który uśmierzy ból (czyli pieniędzy). A mędrcy albo się z tym zgadzają, albo nie. Albo zachęcają do diety i wyrzeczeń, albo wzywają chorego do modlitwy i moralnej naprawy. Albo radzą, by zmienić konstrukcję łóżka (np. by stworzyć z jednego NFZ kilka mniejszych – lub odwrotnie), albo radzą, by wyremontować salę, w której leży chory (np. prywatyzując szpitale – lub odwrotnie), albo radzą, by otworzyć okno i dopuścić świeżego powietrza (np. wprowadzając dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne – lub ich zakazać). Ale stawiać prawdziwej diagnozy nikt nie ma ochoty, bo nie podobałaby się ona ani choremu, ani lekarzom.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama