Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są finansowe skutki dla Polski orzeczenia sądu w Brukseli?
- Co spowodowało spór o liczbę zamówionych dawek szczepionek?
- Ile dawek szczepionek prawdopodobnie trafi do utylizacji?
- Jakie jest stanowisko rządu i planowane dalsze działania prawne?
- Jakie nieprawidłowości wykryły audyty w kwestii zakupów szczepionek?
Wyrok sądu w Brukseli dotyczy umowy zawartej w 2021 r., w szczytowym momencie pandemii, gdy państwa Unii Europejskiej zabezpieczały dostawy preparatów przeciwko COVID-19. Wówczas, jak przypominali przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia na konferencji prasowej, Polska miała zakontraktowane około 109 mln dawek, a w magazynach znajdowało się około 30 mln niewykorzystanych szczepionek. Mimo to podpisano kolejne zobowiązanie obejmujące blisko 89 mln dawek na lata 2022–2024, co zdaniem obecnej władzy było błędem.
Dyrektor generalny resortu zdrowia, Konrad Korbiński, zwraca uwagę, że Polska miała możliwość wycofania się z tej umowy, ale tego nie zrobiła. – […] jednocześnie po 11 dniach od upłynięcia terminu na odstąpienie od tej umowy Ministerstwo Zdrowia skierowało do Komisji Europejskiej pisma związane z koniecznością obniżenia wolumenu zamówienia właśnie w ramach trzeciego zobowiązania – dodaje Korbiński.
Jak tłumaczy, już w momencie podejmowania decyzji o zawarciu kolejnej umowy na dostawę szczepionek było jasne, że zamówienie może być nadmiarowe.
– Wszelkie okoliczności w momencie podejmowania tej decyzji wskazywały, że wolumen dedykowany dla Polski jest przeszacowany i na pewno nie będzie odpowiadał realnym potrzebom obywateli, co będzie skutkowało koniecznością utylizacji dużej liczby szczepionek, co zresztą ma miejsce w innych państwach, które odebrały szczepionki – podkreśla.
Czytaj więcej
Polski rząd odwoła się od decyzji sądu w Brukseli, który nakazał naszemu państwu zapłatę koncernowi Pfizer 5,6 mld zł za nieodebrane szczepionki pr...
Rząd zapowiada dalszą walkę
Zgodnie z wyrokiem Polska przegrała spór sądowy dotyczący zerwania kontraktu. – Polska podniosła wszelkie możliwe do podniesienia zarzuty i argumenty, jakie tylko można było podnieść. Jednocześnie nasze zarzuty nie spotkały się z uznaniem sądu – poinformował prezes Prokuratorii Generalnej RP, Artur Woźnicki.
Rząd analizuje obecnie uzasadnienie orzeczenia i przygotowuje się do kolejnych kroków prawnych. – Termin do złożenia apelacji jeszcze się nie otworzył, ale będzie on wynosić 60 dni od daty dostarczenia wyroku przez komornika w Belgii – zaznaczył Woźnicki.
Jednym z najpoważniejszych skutków wyroku może być konieczność odebrania ogromnej liczby szczepionek, czyli około 64 mln dawek, które nie zostaną wykorzystane i będą musiały zostać zutylizowane.
Stracone miliardy złotych na zdrowie
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie ukrywa, że decyzja sądu oznacza poważne konsekwencje dla finansów systemu ochrony zdrowia. – Bardzo dosadnie mogę powiedzieć, że ja, jako minister zdrowia, ale również całe kierownictwo, od wczorajszego dnia właściwie nie możemy się pogodzić z tym, na co będą wydatkowane te pieniądze – powiedziała.
Jak podkreśliła, skala środków jest ogromna i mogłaby zostać przeznaczona na kluczowe potrzeby pacjentów. – 6 mld zł to 64 mln dawek szczepionki, którą będziemy zobowiązani odebrać, i która będzie zutylizowana. […] Dla mnie to nie są tylko cyferki. Dla mnie to są konkretne świadczenia i konkretna pomoc, która mogłaby pójść dziś w stronę pacjenta – zaznaczyła.
Minister wyliczała, że taka kwota odpowiada m.in. rocznym wydatkom na leczenie onkologiczne, szkolenie lekarzy rezydentów czy znaczące inwestycje w sprzęt diagnostyczny i ratownictwo medyczne.
Czytaj więcej
O częściowym przywróceniu limitów w świadczeniach diagnostycznych NFZ poinformował na początku marca. Wówczas była mowa o tym, że za nadwykonania w...
Raport NIK i audyty: przeszacowane potrzeby i możliwe naruszenia prawa
Sprawa kontraktu z Pfizerem była również przedmiotem analiz Najwyższej Izby Kontroli oraz szerokich audytów prowadzonych przez państwowe instytucje. Zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki poinformował, że w toku kontroli złożono już zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. – W toku trwającego audytu złożyliśmy 10 zawiadomień dotyczących możliwości popełnienia przestępstwa na kwotę łączną blisko 8,15 mld zł. Taka jest wartość nieprawidłowości wynikających z zawiadomień – powiedział.
Jedno z nich dotyczy bezpośrednio zakupu szczepionek. – Z naszych ustaleń wynika, że potrzeby w zakresie szczepionek były w pełni zabezpieczone wcześniejszymi zamówieniami i zamówienie blisko 89 mln dawek na kwotę blisko 8 mld zł było nieuzasadnione, nieracjonalne i naruszające interes publiczny – podkreślił.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w styczniu 2026 r. Łącznie audyty obejmują 165 podmiotów, a skala wykrytych do tej pory nieprawidłowości sięga 118 mld zł.
Czytaj więcej
Nie dojdzie do zamrożenia płac pracowników ochrony zdrowia. Od 1 lipca ich wynagrodzenia wzrosną. Dla budżetu do dodatkowe co najmniej 3,5 mld zł k...
Rząd: to efekt decyzji poprzedników i ogromne obciążenie dla budżetu
Minister finansów Andrzej Domański jednoznacznie wskazuje, kto, jego zdaniem, odpowiada za obecną sytuację. – Decyzji o zerwaniu kontraktu nie podjęła Komisja Europejska, Bruksela, tę decyzję podjął rząd PiS-u, rząd Mateusza Morawieckiego – powiedział.
Podkreślił również, że skutki finansowe odczują wszyscy obywatele. – Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina, każdy polski emeryt. Ta sytuacja nie jest konsekwencją decyzji podjętych przez nasz rząd ani przez Komisję Europejską. Jest konsekwencją nieudolności i partactwa ze strony rządu Prawa i Sprawiedliwości – zaznaczył.
Nie ukrywa przy tym emocji związanych z sytuacją budżetową. – Mnie po prostu szlag trafia. My cały czas szukamy nowych środków na zdrowie – 100, 200, 300 mln zł, a teraz mamy do zapłacenia 6 mld zł – powiedział.
Rząd zapowiada dalsze analizy sytuacji oraz wybór najkorzystniejszego wyjścia z tej sytuacji dla obywateli oraz finansów publicznych. – Dochowamy należytej staranności, żeby wybrać ten wariant, który jest dla naszego państwa najkorzystniejszy – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.