Dziewczyna trafiła do Budzika w lutym. Zapadła w śpiączkę po tym, jak potrącił ją samochód.
- Rehabilitacja naszej pacjentki postępowała bardzo szybko i teraz Oktawia jest już w kontakcie z otoczeniem – informuje klinika na swojej stronie internetowej.
W oświadczeniu dodano, że serdecznie gratulują dzielnej Oktawii i jej rodzinie, a także zespołowi rehabilitacyjnemu i medycznemu Budzika. - Równocześnie życzymy sił do dalszej wytężonej pracy nad powrotem do zdrowia i pełnej sprawności! – podkreśla personel Budzika.
To już kolejne wybudzenie w tej klinice w tym roku. W marcu udało się to 15-letniej Magdzie, która była w śpiączce przez ponad rok po tym, jak potrącił ją samochód.
- Przez 13 miesięcy była intensywnie i co najważniejsze skutecznie rehabilitowana w Budziku. Przed nią nadal dużo pracy, by wrócić do pełnej sprawności – informowała klinika. W sumie przez kilka lat działalności wybudzono tam 27 dzieci.
Ewa Błaszczyk, prezes fundacji "Akogo?", która sfinansowała powstanie Kliniki Budzik, ocenia, że w Polsce w stanie śpiączki znajduje się około setki dzieci.
Jak mówi, nie można tego dokładnie powiedzieć, bo dzieci wymagające specjalistycznej pomocy przebywają w różnych szpitalach lub w hospicjach.
Dziś w olsztyńskim szpitalu klinicznym zakończyły się z operacje wszczepienia stymulatorów osobom w śpiączce.
W sumie przeprowadzono tam cztery takie operacje. Taki zabieg przeszła m.in. 22-letnia Ola, córka Ewy Błaszczyk.
Operację wszczepienia stymulatorów pod okiem japońskiego prof. Isao Morita przeprowadzali dr Monika Barczewska i Łukasz Grabarczyk.
Jak informował dziś szpital, pacjenci po zabiegu czują się dobrze. Od jutra stymulatory zaczną wysyłać do elektrod wszczepionych w rdzeniu kręgowym impulsy elektryczne, a impuls nie będzie powodował ani pobudzenia chorych, ani nie będzie wywoływał bólu.
Zabiegi wszczepiania stymulatorów ludziom w śpiączkach przeprowadzono dotąd tylko w Japonii. W sumie przeprowadzono ich tam kilkaset. Siedmioro pacjentów odzyskało całkowitą sprawność.