Jak czytamy w "The Guardian" naukowcy zwracają uwagę, że liczba mutacji wykrytych w obrębie wariantu B.1.1.529 jest "ekstremalnie wysoka". Mutacje w obrębie białka "kolca" koronawirusa mogą sprawić, że będzie on unikał odpowiedzi układu odpornościowego wynikającej z kontaktu z wcześniejszymi wariantami wirusa lub z zaszczepienia przeciw COVID-19 jedną z obecnie dostępnych szczepionek.

Dotychczas na świecie wykryto 10 przypadków zakażenia wariantem B.1.1.529 w trzech państwach co potwierdzono testami genetycznymi.

Przypadki zakażenia wariantem B.1.1.529 wykryto w Botswanie (trzy), RPA (sześć) i Hongkongu (jedno).

Czytaj więcej

Sajid Javid
Wielka Brytania: Wariant Delta plus odpowiedzialny za 15 proc. nowych zakażeń

Dr Tom Peacock, wirusolog z Imperial College London, w serii wpisów na Twitterze alarmował, że wariant musi być uważnie monitorowany ze względu na "straszny profil kolca". Dodał jednak, że nie jest wykluczone, iż jest to wariant rozprzestrzeniający się wolniej niż inne warianty. - Miejmy nadzieję, że to jest ten przypadek - stwierdził.

Pierwsze przypadki zakażenia wariantem B.1.1.529 wykryto 11 listopada. Pierwszy przypadek w RPA wykryto trzy dni później. Zakażenie nowym wariantem w Hongkongu wykryto u 36-letniego mężczyzny, który uzyskał negatywny wynik testu PCR przed wylotem do RPA, gdzie przebywał od 22 października do 11 listopada. 13 listopada, już w Hongkongu, wykryto u niego zakażenie. Mężczyzna przebywał wówczas w kwarantannie po powrocie z RPA. 

32

Tyle mutacji w obrębie białka tzw. kolca wykryto w cząsteczkach wariantu B.1.1.529 koronawirusa

Wariant niepokoi wirusologów w RPA, ponieważ w ostatnim czasie notują oni wzrost liczby zakażeń w mocno zurbanizowanej prowincji Gauteng (na jej terenie znajdują się Pretoria i Johannesburg), gdzie wykryto m.in. zakażenia nowym wariantem.