We wtorek wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska poinformowała, że miasto otrzymało decyzję Ministerstwa Zdrowia o przekształceniu Szpitala Praskiego w covidowy. "Będziemy się odwoływać. Już to zrobiliśmy. Decyzja dostarczona dziś nakazuje przygotowanie 142 łóżek natychmiast. Mamy niemal pełny szpital pacjentów covid- (bez stwierdzonego koronawirusa SARS-CoV-2 - red.) - dodała.

Sprawę poruszono na konferencji prasowej w środę. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (PO) oświadczył, że sytuacja związana z COVID-19 robi się "coraz trudniejsza". - Ponad 10 tys. zachorowań w skali całego kraju i bardzo dużo zachorowań na Mazowszu, jak również w Warszawie - dodał.

Polityk odniósł się prawdopodobnie do podanej w środę przez Ministerstwo Zdrowia dobowej liczby nowych przypadków SARS-CoV-2 (10 429 w całym kraju, w tym 2 036 w województwie mazowieckim), ponieważ według danych resortu w polskich szpitalach hospitalizowanych z różnych przyczyn jest 8 257 osób, u których stwierdzono koronawirusa.

Trzaskowski apeluje do rządzących

- Widzimy, że sytuacja się pogarsza i w związku z tym apelujemy do rządzących o przedstawienie jasnej strategii radzenia sobie z czwartą falą COVID-u. Musimy wspólnie zastanawiać się nad tym, jak przygotować się do jeszcze większej liczby pacjentów, musimy się wspólnie zastanowić nad kwestią związana z ewentualnym wprowadzeniem obostrzeń i powinniśmy być informowani przez rządzących o tym, jaką strategię chcą przyjąć - mówił Rafał Trzaskowski.

Czytaj więcej

Koronawirus w Polsce. Resort zdrowia informuje o 124 kolejnych zgonach covidowych

- Również kwestia paszportów covidowych dzisiaj wydaje się niesłychanie istotna, jak również kwestia tego, w jaki sposób można weryfikować, czy nasi pracownicy są zaszczepieni (na COVID-19 - red.), czy nie - dodał wiceszef Platformy Obywatelskiej.

"W Warszawie będzie potrzebny szpital tymczasowy"

Prezydent Warszawy zaznaczył, że Szpital Południowy funkcjonuje, a większość przebywających w nim pacjentów to osoby z Mazowsza. - Dzisiaj rządzący wprowadzają decyzje, które nakładają na nas obowiązek szykowania łóżek covidowych w innych szpitalach miejskich - Praskim, Bielańskim - kontynuował.

Autopromocja
Instytut monitorowania mediów, Raport NOM

"Rzeczpospolita" najbardziej opiniotwórczym medium prasowym 2021 roku

CZYTAJ WIĘCEJ

- W wielu szpitalach mamy łóżka covidowe, to powoduje sporo problemów - ocenił. - Uważamy, że w Warszawie będzie potrzebny szpital tymczasowy, żeby radzić sobie z przyrostem pacjentów i o to apelujemy do rządzących - dodał.

Czytaj więcej

Prof. Simon: Nie wszyscy, którzy się zaszczepili, odpowiedzieli na szczepienie

Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę, że 70 proc. mieszkańców Warszawy zaszczepiło się przeciw COVID-19. - To jeden z najwyższych wskaźników w kraju - podkreślił i apelował o poddawanie się szczepieniom na COVID-19.

"Ta strategia prowadzi do ogniskowania się pandemii w szpitalach"

Wiceprezydent Kaznowska mówiła, że władze miasta "od wielu tygodni" apelują o jasną strategię. - Niespełna trzy tygodnie temu usłyszeliśmy, że pacjenci covid dodatni z chorobami współistniejącymi mają być przyjmowani do szpitali, do izolatek, na poszczególne oddziały. Tak też się stało. Taka strategia sprawdzała się przy liczbie zachorowań jaką mieliśmy w lipcu-sierpniu, na poziomie 9-12 pacjentów (wszyscy byli wtedy w Szpitalu Południowym, to był jedyny szpital na Mazowsze i wystarczało), natomiast dzisiaj, kiedy mamy - jak powiedział minister Niedzielski - eksplozję czwartej fali, to jest strategia, która prowadzi do ogniskowania się pandemii w szpitalach - oświadczyła.

Dodała, że w ubiegłym tygodniu władze miejskie wystąpiły o "zacovidowanie" 36 łóżek, jednego oddziału, w Szpitalu Grochowskim, "ponieważ mieliśmy już 36 pacjentów, a zaczęło się od 1 pacjenta, który był ujemny, po dwóch dniach okazało się, że jest dodatni".

Czytaj więcej

Członek Rady Medycznej: Kiedy zaczęto nosić masowo maseczki, praktycznie grypa zniknęła

- Dzisiaj w tym szpitalu jest 47 pacjentów, już przekroczyliśmy decyzję, która w ubiegły piątek została wydana - mówiła wiceprezydent.

Renata Kaznowska oświadczyła, że dyrektorzy i prezesi szpitali poinformowali władze samorządowe, że "dzisiaj sytuacja w szpitalach już wygląda dramatycznie, ponieważ jest bardzo wielu pacjentów, którzy są poza szpitalem".

"Nie ma gdzie przenieść pacjentów"

- Pacjenci, którzy przyjeżdżają do szpitala i są leczeni według pierwszej dyrektywy: znajdzie się pacjent covid dodatni, ma chorobę współistniejącą, należy go umieścić w szpitalu i należy go leczyć. Tych pacjentów w ubiegłym tygodniu mieliśmy 80. Dzisiaj mamy 83, bo wystąpiliśmy o decyzję na Szpital Grochowski. 10 pacjentów jest w szpitalu na Solcu, gdzie również jest decyzja covidowa - wyliczała.

Lokowanie pojedynczych pacjentów z dodatnim testem na koronawirusa SARS-CoV-2 we wszystkich szpitalach na różnych oddziałach wiceprezydent Warszawy określiła jako "bardzo niebezpieczny trend".

Czytaj więcej

Nowa Zelandia: Dwa zakażenia. Policyjny kordon oddzieli region od reszty kraju?

Kaznowska mówiła, że władze miejskie zaproponowały, aby wyznaczyć jeden szpital wielospecjalistyczny (Szpital Południowy), w którym będą leczeni pacjenci chorzy na różne choroby, "którzy przy okazji są pacjentami covid dodatnimi". - Taki wniosek złożyliśmy do wojewody mazowieckiego i do mazowieckiego NFZ w ubiegłym tygodniu - przekazała.

Odnosząc się do decyzji w sprawie Szpitala Praskiego wiceprezydent stolicy powiedziała, że "będziemy przygotowywać szpital tak, jak będą zwalniane łóżka, jak będziemy mogli wypisywać pacjentów". - Nie mamy innej możliwości, ponieważ nie ma gdzie przenieść pacjentów - stwierdziła.

Prezes szpitala: większość to łóżka ortopedyczne i urologiczne

Prezes Szpitala Praskiego Andrzej Golimont oświadczył, że placówka pracuje normalnie, "tzn. leczy pacjentów zgodnie z wcześniejszym planem, równocześnie realizując dyspozycje ministra zdrowia". - Wczoraj przekazaliśmy informacje do systemu o ponad 70 łóżkach dla pacjentów covid+, z czego gros to łóżka ortopedyczne, chirurgiczne, urologiczne i część internistycznych - poinformował.

Czytaj więcej

Znów rusza szpital tymczasowy na Okęciu. Potrzebni lekarze

Golimont ocenił, że termin 2 listopada wyznaczony przez Ministerstwo Zdrowia był nierealny. Mówił, że w szpitalu jest "rewelacyjny zespół lekarzy urologów", którzy "poradzą sobie z pacjentami urologicznymi, którzy przy okazji mają nieszczęście mieć dodatni wynik covidowy (...), natomiast (urolodzy) nie są w stanie leczyć - bo nie do tego byli przygotowywani - pacjentów z ciężkim zapaleniem płuc czy pacjentów respiratorowych - oświadczył.

Prezes Szpitala Praskiego zaznaczył, że placówka nie jest w stanie przyjąć 270 pacjentów "czysto covidowych", czyli z ciężką niewydolnością układu oddechowego, "bo do tego nie ma ani instalacji tlenowej, ani zespołu lekarskiego".