– Pierwszy kwartał tego roku przyniósł wyraźne ożywienie na rynku nieruchomości komercyjnych. Po półtorarocznym okresie spowolnienia, kiedy

firmy deweloperskie skupiały się głównie na dokończeniu rozpoczętych inwestycji i ograniczaniu kosztów własnych, coś się zmieniło – mówi Jarosław Bator z firmy Ernst & Young. – W sektorze biur ciekawy projekt ogłosiła niedawno np. firma Ghelamco. Chodzi o Warsaw Spire. Kompleks trzech budynków o łącznej powierzchni 100 tys. mkw. powierzchni biurowej. Z kolei firma Hines zadeklarowała rozpoczęcie budowy 160-metrowego wieżowca przy ul. Twardej w Warszawie.

Zdaniem Jarosława Batora spośród projektów handlowych na uwagę zasługuje np. rozpoczęcie przez ECE budowy centrum handlowego Galeria Kaskada w Szczecinie. Także Wioleta Wojtczak z King Sturge wymienia inwestycje, które ruszyły.

– Finansowanie udało się pozyskać m.in. Pomorskiemu Parkowi Handlowemu w Bydgoszczy, który został zakupiony przez Batory Development od spółki Jermon. Batory Development kontynuuje zamrożone przez dwa lata prace budowlane. Nowy właściciel planuje otworzyć centrum we wrześniu tego roku – mówi Wioleta Wojtczak. – Również kompleks Millenium Hall w Rzeszowie na początku roku zmienił właściciela. Nowym została firma Develop Investment. Deklaruje otwarcie centrum na 2011 rok.

O powrocie na rynek projektów handlowych, które były zawieszone lub kilkakrotnie przesuwane w czasie, mówi też Małgorzata Trzaskowska z Colliers International.

– Spowolnienie wiązało się przede wszystkim z dużymi wymaganiami banków, które uzależniały przyznanie lub uruchomienie finansowania od wysokiego stopnia wynajmu powierzchni, co okazało się trudnym zadaniem, biorąc pod uwagę ostrożność najemców oraz zredukowanie przez nich planów ekspansji – wyjaśnia Małgorzata Trzaskowska. – Mimo tego są dziś projekty, które wchodzą w fazę realizacji. Przykładem może być Galeria Sanova w Przemyślu czy Galeria Ostrovia w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie w wyniku pozyskania dodatkowego finansowania lub nowego inwestora projekty ruszyły z miejsca.

Zdaniem Trzaskowskiej ważną rolę w takich przypadkach odgrywa stopień wynajęcia budynku, a także obecność kluczowych najemców, którzy podnoszą atrakcyjność centrum i zapewniają mu dużą odwiedzalność.

Według Tomasza Pucha z Jones Lang LaSalle sytuacja na rynku finansowym dla deweloperów jest dziś nadal trudna. – Uzyskanie kredytu na budowę jest sporym wyzwaniem dla znakomitej większości firm, co oznacza, że nie do końca można mówić o końcu hibernacji na rynku komercyjnym pod kątem finansowania i nowych budów – uważa Tomasz Puch. – Moim zdaniem taka sytuacja utrzyma się jeszcze do końca 2010 roku, co wynikać będzie między innymi z niezbyt dużej liczby transakcji, dostępnej powierzchni biurowej, handlowej i magazynowej na rynku oraz powoli rosnącego zainteresowania ze strony najemców.

[ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul]

[b]Paweł Skałba[/b] | [i]Colliers International[/i]

– Na rynku jest kilku deweloperów, którzy zdecydowali się na budowę obiektów biurowych spekulacyjnie, czyli bez podpisanych umów z przyszłymi najemcami. Na przykład w Warszawie Ghelamco ruszyło z projektem Mokotów Nova (40 tys. mkw.) i biurowcem Senator w Śródmieściu (23 tys. mkw.). Z kolei na Okęciu firma Swede Center rozpoczęła projekt Business Garden (16 tys. mkw.), a na Ursynowie UBM kolejną fazę kompleksu Poleczki (ok. 10 tys. mkw.). Natomiast we Wrocławiu spekulacyjnie buduje biurowiec Green Towers – Strzegomska firma Skanska (ponad 11 tys. mkw.), a w Łodzi Hines – projekt Sterlinga (12 tys. mkw.). W tym ostatnim mieście także Arka nie obawia się budowy bez umów najmu Parku Biznesowego Teofilów (ok. 9 tys. mkw. biur). Inwestorzy ci liczą na ożywienie po stronie najemców.[/ramka]