Mariusz Kania, prezes Metrohouse
:
A kto jeśli nie deweloperzy może być najbardziej usatysfakcjonowany z pojawienia się dopłat?
Mariusz Kania, prezes Metrohouse
Mariusz Kania, prezes Metrohouse
:
A kto jeśli nie deweloperzy może być najbardziej usatysfakcjonowany z pojawienia się dopłat?
Kupujący
Może się wydawać, że najbardziej zainteresowaną programem grupą mogą być nabywcy pierwszych mieszkań. Wyznaczając dopłaty do lokali z rynku pierwotnego ustawodawca nakreślił cienką linię podziału. Mapa inwestycji deweloperskich pokrywa się z kilkoma największymi miastami, co stawia w niekorzystnej sytuacji osoby, które pomimo że spełniają inne warunki, w swoich miastach nie mogą skorzystać z dopłat.
Powodem jest brak inwestycji z rynku pierwotnego. Nawet jeśli takowe się pojawiają, są to zwykle niewielkie inwestycje miejscowych deweloperów, ewentualnie bardziej aktywnych spółdzielni mieszkaniowych.
W bardziej komfortowej sytuacji są potencjalni nabywcy mieszkań w wielkich miastach. Tu o podaży nie trzeba dyskutować. Należy jednak bliżej przyjrzeć się limitom cen mkw., które uprawniają do dopłat. O ile w Gdańsku, Łodzi i Poznaniu znajdują się one na poziomach, które umożliwiają znalezienie odpowiednich ofert, o tyle np. w Krakowie lub Warszawie próżno będzie szukać szerokiej oferty lokali kwalifikujących się do uczestnictwa w programie.
Deweloperzy
Kiedy poznaliśmy zarys programu "Mieszkanie dla Młodych" , środowisko deweloperów podzieliło się. Jedni są zwolennikami tego programu, podczas gdy inni zaczęli upatrywać w dopłatach rządowych niepotrzebnego elementu sterowania rynkiem. W tej drugiej grupie znaleźli się deweloperzy, których projekty bronią się dobrym stosunkiem ceny do jakości.
Podmioty te nie muszą oczekiwać na kolejne programy wspierania popytu wychodząc z założenia, że przy dobrej kalkulacji ceny i sprzyjających warunkach gospodarczych projekty obronią się same. W rezultacie i tak zyskają ci deweloperzy, którzy będą w stanie dostarczyć na rynek produkty spełniające kryteria cenowe programu.
Zatem w niektórych regionach kraju sprzedaż w ramach "Mieszkania dla Młodych" będzie prawdziwym wiatrem wiejącym w żagle deweloperów, podczas, gdy w innych - jedynie mało istotnym dodatkiem, niemającym większego przełożenia na wyniki sprzedażowe. Z pewnością żaden deweloper kosztem swojej marży nie będzie bezkrytycznie dążył do produkcji mieszkań mieszczących się w limitach programu.
Pośrednicy
W polskich warunkach większość pośredników zajmujących się obrotem nieruchomościami to podmioty zaangażowane niemal wyłącznie w obsługę rynku wtórnego. Konstrukcja programu pozwalająca na dopłaty tylko w przypadku zakupów z rynku pierwotnego w naturalny sposób odcina agentów od profitów płynących z programu.
Na korzyści mogą liczyć te firmy, które w swoją działalność mają wpisaną ścisłą współpracę z deweloperami. Choć dla deweloperów pośrednik staje się coraz bardziej dostrzegalnym kanałem dystrybucji ofert, nadal większość transakcji jest zawieranych w biurach sprzedaży deweloperów.
Kto więc zyska? Jak zwykle podmioty finansujące zakup nieruchomości, czyli banki. Chociaż - czy na pewno? Większość klientów, którzy podejmą decyzję o zakupie mieszkania z dopłatą i tak zrobiłaby to także bez wsparcia w najbliższych kilku-kilkunastu miesiącach.
Traktuję poprawianie przez nas co roku rekordów jako konsekwentne dążenie do celu sprzedaży 4,5 tys. mieszkań w...
Niegdyś kojarzony przede wszystkim z przemysłem ciężkim Górny Śląsk przeszedł głęboką transformację. Stał się je...
Miliard euro – taki jest bezprecedensowy rząd wielkości inwestycji rodzimego kapitału w nieruchomości komercyjne...
Oferta nowych mieszkań na największych rynkach w ciągu dwóch lat wzrosła z 40 tys. do 70 tys. Deweloperzy wciąż...