O najtańszych dzielnicach najdroższych miast mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Nawet w najdroższych metropoliach pod względem cen mieszkań – takich jak Warszawa, Gdańsk czy Kraków – osoby z mniej zasobnym portfelem wciąż znajdą coś dla siebie – podkreśla ekspert.
Czytaj więcej:
Tam, gdzie oferta mieszkań jest duża, deweloperzy często się licytują na atrakcyjne promocje. Klient może się targować także na rynku wtórnym. Dobr...
Pro
Przeprowadzka na obrzeża. Gdzie są „centra” tanich mieszkań
Marek Wielgo zaznacza, że w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach największych miast mieszkania są jednak poza zasięgiem przeciętnego nabywcy. – Osoby planujące zakup lokalu bardzo często muszą rozważyć przeprowadzkę na obrzeża, co oznacza dłuższe dojazdy i większe wyzwania logistyczne – mówi.
Zwraca uwagę, że skalę zróżnicowania cen najlepiej pokazuje rynek warszawski. Najwyższe ceny są w Śródmieściu (ponad 40 tys. zł/mkw.) i na Woli (ok. 32 tys. zł/mkw.). – Wystarczy jednak przenieść się na drugi brzeg Wisły, by zobaczyć zupełnie inny obraz rynku. Na Białołęce, w Wawrze czy Rembertowie średnie ceny oscylują wokół 13,5 tys. zł za metr, co czyni te dzielnice jednymi z najbardziej dostępnych w stolicy – mówi Marek Wielgo.
Jak dodaje, analiza oferty deweloperów pokazuje wyraźnie, że to właśnie Białołęka jest dziś centrum „taniej Warszawy”. – Przyjmując, że do tej kategorii zalicza się jedna czwarta najtańszych mieszkań, w lutym górna granica cen wynosiła 14,6 tys. zł za metr. Ponad połowa lokali w tym przedziale znajdowała się właśnie na Białołęce, gdzie deweloperzy oferowali niemal 3 tys. takich nieruchomości – podaje Marek Wielgo. – W Wawrze dostępnych było ponad 400, a w Rembertowie – ze względu na ograniczoną podaż – zaledwie 112.
Czytaj więcej:
Singlowi, który będzie odkładał 20 proc. miesięcznego dochodu, zgromadzenie wkładu własnego do kredytu zajmie ponad osiem lat. Nieco szybciej uzbie...
Pro
Aż 85 proc. najtańszych kawalerek i mieszkań dwupokojowych w całej Warszawie zlokalizowanych było na Białołęce, co, jak mówi Wielgo, jednoznacznie potwierdza dominującą rolę tej dzielnicy pod względem dostępności tańszych mieszkań. – Relatywnie przystępne propozycje można znaleźć także w dzielnicach o średnim poziomie cen, takich jak Ursus, Włochy czy Praga-Północ, choć ich udział w najtańszej ofercie jest zdecydowanie mniejszy – zaznacza.
Konkurencyjne ceny mieszkań w Gdyni
Jak mówi Marek Wielgo, nawet w bardzo drogim Trójmieście wciąż można znaleźć mieszkania poniżej 10 tys. zł za metr. Są one wyraźnie skoncentrowane w części aglomeracji.
– W Gdańsku najtańsze pozostają Orunia Górna–Gdańsk Południe oraz Jasień, gdzie średnie ceny wynoszą ok. 11,4 tys. zł i 12,3 tys. zł za metr, odpowiednio. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywa Gdynia, która oferuje dziś jedne z najbardziej konkurencyjnych cen w całej metropolii. W dzielnicy Chwarzno-Wiczlino na kupujących czekało w lutym prawie 270 mieszkań ze średnią ceną ok. 10,6 tys. zł za metr, a podobny poziom utrzymuje się w Wielkim Kacku – podaje ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Tańsze oferty pojawiają się także w Osowej i w gdyńskich Leszczynkach, choć skala oferty w tych lokalizacjach jest wyraźnie mniejsza. W praktyce oznacza to, że w Trójmieście to właśnie Gdynia, a nie Gdańsk, coraz częściej staje się pierwszym wyborem dla osób szukających bardziej przystępnych cen.
Czytaj więcej
Luty w większości największych miast przyniósł wyraźny spadek liczby mieszkań w ofercie deweloperów. Firmy szybciej sprzedają lokale, niż budują –...
Ostatnie tanie mieszkania w krakowskiej ofercie
Z analiz portalu RynekPierwotny.pl wynika, że w Krakowie lokale w cenie poniżej 10 tys. zł za metr praktycznie zniknęły z oferty – dostępne są jedynie pojedyncze, „końcowe” mieszkania, głównie w Podgórzu. – Wciąż można jednak znaleźć około 450 nieruchomości w cenie do 12 tys. zł za metr, choć ich liczba systematycznie maleje. Najwięcej takich lokali znajduje się właśnie w Podgórzu, gdzie jednocześnie powstają także mieszkania z wyższej półki, co znacząco podnosi średnią cenę dla całej dzielnicy, sięgającą blisko 17 tys. zł za metr kwadratowy – podaje Marek Wielgo.
Najniższą średnią cenę mają mieszkania oferowane przez deweloperów w dzielnicy Wzgórza Krzesławickie – ok. 12,7 tys. zł/mkw. – Problemem jest mniejsza liczba mieszkań do 12 tys. zł (104). Podobnie wyceniane lokale można znaleźć w Swoszowicach (13,1 tys. zł/mkw.), Bieżanowie-Prokocimiu (14,9 tys. zł/mkw.), Nowej Hucie (ok. 13,5 tys. zł/mkw.) oraz Dębnikach (17,1 tys. zł/mkw.) – wskazuje analityk. - Rynek krakowski wyraźnie pokazuje, jak szybko kurczy się segment mieszkań dostępnych cenowo.
Niedrogie lokale we Wrocławiu
– We Wrocławiu granica „tanich” mieszkań – ze względu na niższy ogólny poziom cen niż w Warszawie czy Krakowie – przebiega na poziomie 10 tys. zł za metr. Jednak nawet przy tak zdefiniowanym progu udział takich lokali jest marginalny. W lutym było ich zaledwie 172 spośród ponad 10 tysięcy mieszkań dostępnych w ofercie deweloperów, co stanowi niespełna 2 proc. rynku – mówi Marek Wielgo. – Choć Wrocław ma 48 osiedli, analiza została oparta na dawnym podziale na pięć dzielnic. Lokale poniżej 10 tys. zł za metr kwadratowy są dostępne tylko w trzech z nich: Fabrycznej, Psim Polu i na Krzykach. Spośród nich to Fabryczna wyróżnia się także najniższą średnią ceną wszystkich oferowanych mieszkań, wynoszącą około 13,2 tys. zł za metr kwadratowy. Wrocławski rynek wyraźnie pokazuje, że segment najtańszych lokali ma dziś charakter niszowy i szybko się kurczy.
Czytaj więcej
Średnia cena ofertowa mkw. nowych mieszkań w Warszawie to już 19,4 tys. zł. Próg 20 tys. zł może przekroczyć jeszcze w tym półroczu – przewidują an...
Gdzie po tanie mieszkanie w Poznaniu
– Podobny obraz wyłania się z analizy rynku poznańskiego. Lokale poniżej 10 tys. zł za metr stanowią ok. 5 proc. całej oferty, co również potwierdza ich ograniczoną dostępność. Najwięcej takich mieszkań przypada na dzielnicę Stare Miasto, która obejmuje zarówno ścisłe centrum, jak i północne obrzeża, co przekłada się na bardzo duże zróżnicowanie cenowe – od nieruchomości premium po bardziej przystępne inwestycje – mówi Marek Wielgo. – Za relatywnie najtańsze uchodzą Jeżyce i Grunwald, gdzie średnie ceny wynoszą około 13,5 tys. zł za metr, choć liczba mieszkań w najniższych przedziałach cenowych pozostaje niewielka. Większą dostępność tańszych lokali można znaleźć na Nowym Mieście, jednak również tam nie brakuje inwestycji o wysokim standardzie i cenach znacząco przekraczających średnią.
Mapa tanich lokalizacji
Marek Wielgo podsumowuje, że choć ceny mieszkań w największych miastach biją kolejne rekordy, mapa relatywnie tanich lokalizacji wciąż istnieje, zmienia się jednak jej struktura. – Obszary peryferyjne, które jeszcze kilka lat temu były traktowane jako mniej atrakcyjne, dziś rozwijają się najszybciej i często stanowią jedyną realną alternatywę dla młodych kupujących – mówi analityk. – Ci, którzy analizują rynek szerzej i są gotowi wyjść poza najbardziej oczywiste kierunki, nadal mogą znaleźć mieszkanie dopasowane do swoich możliwości finansowych.
Jak dodaje, obecna sytuacja na rynku prowadzi do jednego, coraz wyraźniejszego wniosku. – Dla większości nabywców wybór sprowadza się dziś do prostego, ale trudnego kompromisu między ceną a lokalizacją. W praktyce oznacza to, że dostępność mieszkań nie znika, lecz przesuwa się tam, gdzie jeszcze kilka lat temu niewielu kupujących chciało szukać swojego miejsca do życia – podsumowuje analityk.