Rodzina z dziećmi nie tylko na swoim. Kto wynajmuje lokale?

Wbrew powszechnemu przekonaniu najemcami mieszkań w Polsce nie są wyłącznie single i bezdzietne pary przed 30. rokiem życia. Lokale wynajmują też rodziny.

Publikacja: 21.03.2024 21:04

Część lokatorów chce wynajmować mieszkanie całe życie

Część lokatorów chce wynajmować mieszkanie całe życie

Foto: adobestock

Deficyt mieszkań w Polsce to co najmniej 1 mln lokali. Część ekspertów szacuje, że brakuje nawet 2 mln mieszkań. Zasypywanie luki jest trudne. Brakuje gruntów, procedury się ślimaczą, inwestorzy muszą sobie radzić z często zmieniającymi się regulacjami.

Wolno rośnie też zasób mieszkań na wynajem. Z raportu Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) i Pracodawców RP wynika, że na koniec 2022 r. PRS, czyli najem instytucjonalny, oferował niecałe 14 tys. mieszkań.

Czytaj więcej

Jak wyjść z kryzysu mieszkaniowego. Przed patologiami uchroni dostępność mieszkań

– PRS to marginalny odsetek lokali na wynajem – podkreślają autorzy raportu. – W najbliższych latach zasób mieszkań na wynajem instytucjonalny będzie stanowić maksymalnie 1 proc. rynku nieruchomości – szacują. Państwowym programem, który miał dostarczyć ok. 100 tys. lokali, było Mieszkanie+ (sztandarowy program PiS). – W latach 2016–2022 w 18 miastach powstało niewiele ponad 6 tys. mieszkań z plusem – podaje PZFD.

Z analiz wynika, że najemcami w Polsce – wbrew powszechnemu przekonaniu – nie są wyłącznie single i bezdzietne pary przed trzydziestką. Badania ankietowe wskazują, że średni wiek najemców (rynkowych i nierynkowych) to 37 lat.

– Są jednak wyraźne różnice w strukturze wiekowej ze względu na typ umowy – wskazują autorzy raportu. – Zdecydowanie najmłodsze są osoby, które podpisały zwykłą umowę najmu na czas określony – niemal dwie trzecie z nich nie skończyło 30 lat. Młode są też osoby, które użytkują mieszkanie na podstawie umowy najmu okazjonalnego – połowa z nich nie skończyła 30 lat, a 38 proc. ma 30–39 lat.

Zbliżona struktura wiekowa charakteryzuje grupy najemców, którzy podpisali zwykłą umowę na czas nieokreślony oraz umowę najmu instytucjonalnego, a także osoby posługujące się spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu – mają średnio po 35–37 lat, z reprezentacją osób młodych nieco poniżej 40 proc., osób w średnim wieku nieco powyżej 40 proc. i osób starszych niż 50 lat – ok. 20 proc. Mniej niż co piąty polski najemca lub najemczyni to osoba samotna. Większość to osoby w związkach.

Bardzo liczna jest grupa najemców z dziećmi – zarówno par, jak i osób samotnie wychowujących dzieci. Stanowi ponad połowę najemców korzystających z umów najmu na czas nieokreślony, a także po 45 proc. najemców instytucjonalnych i okazjonalnych.

Mediana deklarowanych przez najemców dochodów (obejmujących ich wszystkie rodzaje, w tym transfery pieniężne od państwa) to 5–7 tys. zł miesięcznie (dane z początku 2023 r.). Relatywnie najniższe dochody mieli najemcy socjalni. Zaskakuje praktycznie identyczny poziom dochodów najemców komunalnych oraz tych ze zwykłymi umowami najmu na czas nieokreślony (5,2–5,3 tys. zł miesięcznie). Nieco wyższe dochody wykazują najemcy ze zwykłymi umowami na czas określony i najemcy instytucjonalni (ok. 6 tys. zł miesięcznie), a najwyższe – najemcy okazjonalni (6,6 tys. zł).

– Najem w Polsce nie jest tylko dla osób bogatych. Nie jest też wyłącznie przymusem ekonomicznym. Znaczna część lokatorów deklaruje, że na danym etapie życia preferuje najem, część chce wynajmować mieszkanie do końca życia – wskazują analitycy. – W przypadku najemców instytucjonalnych odsetek ten wyniósł nawet 15 proc.

Autorzy raportu pod lupę wzięli także pustostany. Według spisu powszechnego GUS pod koniec marca 2021 r. w Polsce było 1,8 mln niezamieszkanych lokali – co stanowi 11,7 proc. wszystkich lokali w kraju. – Dane, z uwagi na metodykę badania, nie dają prawidłowego obrazu rynku – podkreślają autorzy raportu. – Jak podaje Forum Obywatelskiego Rozwoju, GUS w 2020 r., przedstawiając informację o pustostanach, wskazywał, że ich odsetek to 2 proc. w całym kraju (nie wliczając domów). Analizy GUS nie zgadzają się też z wnioskami działającego pod egidą Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.

Zdaniem ekspertów na wyniki spisu powszechnego mógł mieć istotny wpływ czas jego prowadzenia (pandemia koronawirusa). Np. w samej Warszawie miałoby być aż 20 proc. mieszkań, które są opustoszałe. Takich nieruchomości miałoby być najwięcej w lokalizacji śródmiejskiej.

– Do kategorii pustostanów prawdopodobnie zaliczono mieszkania, które lokatorzy opuścili na czas pandemii, a także lokale, w których na co dzień prowadzono działalność gospodarczą (gabinety lekarskie, kancelarie, biura rachunkowe) – tłumaczą analitycy.

Czytaj więcej

Ile metrów mieszkania w miastach za przeciętną pensję
Nieruchomości
Jak wyjść z kryzysu mieszkaniowego. Przed patologiami uchroni dostępność mieszkań
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Nieruchomości
Wskaźnik inflacji mieszkaniowej. Wzrost cen hamuje
Nieruchomości mieszkaniowe
Coraz mniej niedrogich mieszkań w ofercie
Nieruchomości
Ile metrów mieszkania w miastach za przeciętną pensję
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkaniówka na rozdrożu. Inwestycje stają się trudniejsze