Niekompetencja blokowała inwestycję

Zwłoki w załatwieniu sprawy nie tłumaczy to, że urzędnicy nie mieli wiedzy w danej dziedzinie.

Publikacja: 18.01.2024 21:00

Problem braków w obsadzie nie jest „przyczyną niezależną od organu”

Problem braków w obsadzie nie jest „przyczyną niezależną od organu”

Foto: AdobeStock

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Poznaniu uwzględnił skargę spółki, która poskarżyła się na bezczynność Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO).

Spór miał związek z inwestycją budowlaną. Spółka zamierzała wybudować zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami podziemnymi. Inwestycją objęta była też przebudowa i rozbudowa oraz udostępnienie terenów zieleni wraz z towarzyszącą infrastrukturą.

W związku z tym prezydent miasta na wniosek inwestora w grudniu 2021 r. określił środowiskowe uwarunkowania dla planowanego przedsięwzięcia. Tę decyzję oprotestowały jednak dwa stowarzyszenia. Ich odwołania wraz z aktami zostały przekazane SKO na początku stycznia 2022 r. i tu zaczęły się schody. Mijały kolejne miesiące, a sprawa nie ruszała z miejsca. Kolegium wyznaczało bowiem kolejne składy orzekające.

Zaniepokojony tym inwestor w czerwcu 2022 r. złożył ponaglenie, zarzucając SKO bezczynność. Zauważył, że sprawa już dostatecznie długo jest rozpatrywana przez organ odwoławczy. Wszystkie terminy procesowe zostały przekroczone. Spółka nie kwestionowała, że w sprawach skomplikowanych termin do rozpoznania odwołania może być wydłużony na okres dwóch miesięcy, ale i ten już upłynął. Zwłoka SKO trwa prawie pięć miesięcy.

Miesiąc później inwestor ponownie zwrócił się do kolegium z pytaniem o stan sprawy i przyspieszenie procedowania odwołań, bo zależało mu na jak najszybszym jej zakończeniu. Cierpliwość spółki skończyła się w maju 2023 r. i wniosła skargę na bezczynność. A sąd ją uwzględnił i to pomimo, że wcześniej SKO wydało decyzję. Jak bowiem tłumaczył wydanie decyzji administracyjnej po wniesieniu skargi na bezczynność, a przed wydaniem wyroku, nie czyni sprawy bezprzedmiotową.

Brak fachowców...

Poznański WSA nie zostawił suchej nitki na postępowaniu urzędników i nie miał wątpliwości, że w spornej sprawie bezczynność SKO jest rażąca. Jak podkreślił, organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Racjonalny ustawodawca przewidział rozwiązania na wypadek różnego poziomu skomplikowania spraw. W postępowaniu odwoławczym dał miesiąc od otrzymania odwołania. SKO jest organem odwoławczym i jest zobowiązane do przestrzegania tego terminu.

WSA zauważył, że odwołania wraz z aktami wpłynęły do SKO 10 stycznia 2022 r. Co otworzyło miesięczny termin do załatwienia sprawy. Tak się nie stało, a aktywność SKO ograniczyła się wyłącznie do kilkukrotnej zmiany składów orzekających. Co więcej, kolegium nigdy nie zawiadomiło o tym, że nie dochowa terminu. A sprawa została załatwiona po niemalże 17 miesiącach. Zdaniem sądu nie ma żadnego wytłumaczenia dla tak długiej zwłoki. Nie przekonało go zwłaszcza to, że opóźnienia mają swoje źródło w organizacji pracy urzędu. Te bowiem nie tylko nie stanowią okoliczności wyłączającej stwierdzenie bezczynności, a wręcz przeciwnie są jednymi z częstych jej przyczyn.

Sąd jasno wskazał, że problemy w organizowaniu pracy urzędu w postaci np. trudności w pozyskaniu kadry pracowników nie mogą ograniczać praw strony postępowania ani stanowić usprawiedliwienia dla ich naruszania. Owszem, kolegium twierdziło, że brak możliwości skompletowania składu orzekającego to efekt chorób i tego, że w żadnym składzie nie zasiadał członek specjalizujący się w prawie ochrony środowiska. Ale to również nie przekonało sądu. Zauważył, że SKO jest odwoławczym, którego właściwość rzeczowa jest bardzo szeroka. Orzecznikami są w nim osoby posiadające wykształcenie prawnicze lub administracyjne, jak i z wykształceniem wyższym.

...SKO nie tłumaczy

Zdaniem WSA kolegium nie może zasłaniać się argumentacją, że składy orzekające, jakie były „dostępne”, nie posiadały osoby specjalizującej się w sprawach środowiskowych uwarunkowań inwestycji”. Jeżeli przepisy czynią organ administracji publicznej kompetentnym do tego, aby zajmować się danym rodzajem spraw, to każda osoba, która działa w jego imieniu, musi mieć przygotowanie i przynajmniej być zdolna do podjęcia się rozpoznania tego rodzaju spraw.

WSA nie miał więc wątpliwości, że 17-miesięczna zwłoka nie może zostać potraktowana jako nieznaczne naruszenie. I postawa SKO musi zostać jednoznacznie negatywnie oceniona.

Zasądzając sumę pieniężną na rzecz spółki, sąd podkreślił, że nie chce sparaliżować działalności SKO, tylko zwrócić mu uwagę na bezwzględną konieczność przestrzegania prawa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Poznaniu uwzględnił skargę spółki, która poskarżyła się na bezczynność Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO).

Spór miał związek z inwestycją budowlaną. Spółka zamierzała wybudować zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami podziemnymi. Inwestycją objęta była też przebudowa i rozbudowa oraz udostępnienie terenów zieleni wraz z towarzyszącą infrastrukturą.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Czy rynek mieszkań potrzebuje dopalacza
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Nieruchomości
Rekordy na rynku wtórnym. Nawet 50-proc. wzrosty cen
Nieruchomości
Rok na sterydach w mieszkaniówce w największych miastach
Nieruchomości
Ład przestrzenny mamy na papierze
Nieruchomości
Nowy tani kredyt nie dla singli?