Rekordy na rynku wtórnym. Nawet 50-proc. wzrosty cen

Średnia cena ofertowa mkw. mieszkań na stołecznym rynku wtórnym to już niemal 17,2 tys. zł. W Krakowie przekroczyła 16,2 tys. zł.

Publikacja: 11.01.2024 12:56

Rekordy na rynku wtórnym.  Nawet 50-proc. wzrosty cen

Foto: Adobe Stock

O rekordowych wzrostach cen mieszkań używanych w 2023 roku mówi Marcin Drogomirecki, analityk rynku nieruchomości. W Krakowie lokale z rynku wtórnego zdrożały w ciągu roku średnio o ponad jedną trzecią, w Warszawie i Wrocławiu o ponad jedną czwartą, a w Poznaniu i Katowicach – ponad jedną piątą.

Małe w cenie

- Kilkunastoprocentowe wzrosty cen, a więc ponad dwukrotnie przewyższające wskaźnik inflacji, zanotowały także inne duże miasta – podkreśla Marcin Drogomirecki. – Co ważne, mówimy tu o średnich cenach obejmujących wszystkie typy lokali – zaznacza.

Dodaje, że w przypadku mniejszych mieszkań – jedno – i dwupokojowych, do niedawna poszukiwanych przez beneficjentów programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” – roczne wzrosty sięgnęły nawet 50 proc.

Jak mówi Marcin Drogomirecki, początek 2024 roku upływa pod znakiem toczącej się w mediach debaty na temat przedstawionych przez nowego ministra rozwoju i technologii Krzysztofa Hetmana założeń kolejnego programu wsparcia zakupu mieszkań - „Mieszkanie na start”.

- Trudno się dziwić, że w dobie znaczącego spadku podaży ofert na rynku (o ok. 25 proc.) koncepcja przeznaczenia kolejnych milionów z budżetu na wsparcie popytu budzi ogromne kontrowersje – podkreśla analityk.

Zaznacza, że biorąc pod uwagę doświadczenia ubiegłego roku przygotowywanie nowych rozwiązań powinno się odbywać z dużą ostrożnością, w oparciu o pomysły na systemowe, długofalowe kształtowanie rynku, z udziałem ekspertów.

Skutki programu

Marcin Drogomirecki analizuje skutki poprzedniego propopytowego programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” - Z porównania cen ofertowych mieszkań wystawionych na sprzedaż w największych miastach w grudniu 2022 roku z cenami z grudnia 2023 roku wynika, że wielka fala popytowa, która przetoczyła się przez rynek w II połowie ub. roku doprowadziła do rekordowej zwyżki – mówi analityk. - W początkowym etapie ceny rosły we wszystkich segmentach rynku, w końcowej, w której coraz większa część oferowanych mieszkań nie kwalifikowała się już do zakupu na kredyt z dopłatą, drożały głównie mieszkania najmniejsze – jedno – i dwupokojowe.  W efekcie to właśnie one w skali roku zdrożały najbardziej — w zależności od lokalizacji od 30 proc. do nawet 50 proc.

Analizując zmiany cen ofertowych mieszkań, do jakich doszło w ubiegłym roku, widać, że liderem wzrostów był Kraków. Średnia cena ofertowa mkw. używanego mieszkania używanego lokalu w stolicy Małopolski wzrosła w ciągu 12 miesięcy aż o 34,1 proc., do 16,2 tys. zł za mkw.

Drugie miejsce pod względem wzrostów zajęła Warszawa, gdzie mieszkania zdrożały w ubiegłym roku o 26,4 proc., do ponad 17,1 tys. zł za mkw. - Średnia cena kawalerki w stolicy zbliża się do 600 tys. zł (średnia cena: ponad 19 tys. zł za mkw.), a cena mieszkania dwupokojowego przekroczyła w grudniu ub. roku granicę 800 tys. zł (ponad 17,9 tys. zł za mkw.).

- Trzecie miejsce w pod względem wielkości wzrostu cen zajął Wrocław, gdzie średnia stawka ofertowa w grudniu 2023 roku wyniosła niemal 13,1 tys. zł za mkw. Była wyższa niż przed rokiem o 25,3 proc. – wskazuje Marcin Drogomirecki. - Tuż za podium znalazł się Poznań, gdzie średnia cena ofertowa używanego mieszkania wzrosła w minionym roku o 23,6 proc. (do niemal 11,5 tys. zł za mkw. w grudniu 2023), a ponad 20-procentowy wzrost zanotowały też Katowice (20,3 proc. r./r., do 9 tys. zł za mkw.).

Apetyty sprzedających

- Wysokie ceny ofertowe mieszkań to odzwierciedlenie rosnących apetytów sprzedających – komentuje Marcin Drogomirecki. - Trzeba pamiętać, że wpływ na nie ma nie tylko faktyczny, wzmożony popyt i deficyt ofert mieszkań, ale także nadzieje i oczekiwania wynikające z rządowych zapowiedzi. Dlatego już samo opublikowanie założeń programu „Mieszkanie na start” oddziałuje na rynek. Skłania oferentów, zarówno właścicieli prywatnych, jak i deweloperów, do wstrzymywania się ze sprzedażą i oczekiwania na nową falę klientów, która przyniesie ze sobą dalsze wzrosty cen — zwraca uwagę. 

Czy tak się stanie? - Jeżeli nie zostaną podjęte żadne działania istotnie wpływające na wzrost podaży mieszkań, taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Dysproporcja między cenami mieszkań a wynagrodzeniami (już dziś relacja jest gorsza o ok. 10 proc. niż przed rokiem) jeszcze bardziej się powiększy – mówi analityk. - Grono osób, które będzie stać na zakup mieszkania bez rządowej „kroplówki”, będzie się dalej kurczyć.

Mat.prasowe

Nieruchomości mieszkaniowe
Nowy program kredytowy podbije ceny mieszkań. Nawet dwucyfrowe wzrosty
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Nieruchomości mieszkaniowe
Nowy program kredytowy ma być najbardziej korzystny dla rodzin
Nieruchomości
Nowy tani kredyt nie dla singli?
Nieruchomości
Presja na wzrost cen mieszkań. Jest też miejsce na luksus
Nieruchomości
Ceny mieszkań używanych dalekie od stabilizacji