Ceny mieszkań będą dostępne publicznie. Minister Waldemar Buda proponuje zmiany na rynku pierwotnym

Chodzi o projekt ustawy, która ma zapobiegać nadużyciom, jakich zdaniem ministerstwa dopuszczali się deweloperzy. Nowe przepisy miałyby nakładać na nich obowiązek publikowania podstawowej ceny nieruchomości w ofercie prezentowanej na stronie internetowej.

Publikacja: 28.03.2023 14:46

Ceny mieszkań będą dostępne publicznie. Minister Waldemar Buda proponuje zmiany na rynku pierwotnym

Foto: Fotorzepa/J.Dobrzyński

Zdaniem szefa resortu postulowane rozwiązanie miałoby ukrócić powszechną dziś praktykę, którą minister określił jako „zadzwoń i wynegocjuj". Deweloperzy niechętnie publikują ceny oferowanych mieszkań, licząc, że ich silniejsza pozycja negocjacyjna pozwoli im osiągnąć wyższą cenę w rozmowach z kupującym, który nie orientuje się wystarczająco dobrze w realiach rynku. Taka strategia pozwala też zachęcić więcej osób do kontaktu z deweloperem. Część z góry odrzuciłaby przecież część ofert, gdyby ich ceny byłyby im od razu znane.

- Pomysł ten jest bardzo ogólny w swoim założeniu i nie został do tej pory poparty żadnym projektem. Wydaje się, że to założenie jest oderwane od rzeczywistości, gdyż nie jest to raczej główny problem, który pojawia się przy jawności cen lokali na stronach internetowych deweloperów. Poza tym duża część deweloperów publikuje na swoich stronach internetowych informację o cenach ofertowych lokali i nie ma z tym żadnego problemu. Podobnie, jak nie ma problemu z negocjowaniem cen podanych na stronie, co jest – podobnie jak w każdej branży – niepisanym standardem – uważa adwokat Maciej Śledź, partner w Kancelarii Nowosielski i Partnerzy.

Ale dla części deweloperów to może być problem - jak przypomina aplikant adwokacki Dominik Pytlak, z kancelarii Marszałek Partnerzy. Niektóre firmy opierają często swoją działalność na wypracowanej od lat strategii, której istotnym elementem był proces negocjacyjny, przebiegający w różny sposób w zależności od kupującego.

- Warto też zwrócić uwagę, że dotychczas cena nieruchomości powinna być udostępniona w ramach konspektu informacyjnego, który deweloper zgodnie z przepisami ustawy deweloperskiej ma obowiązek przekazać każdemu, na jego żądanie. W teorii więc, w części indywidualnej konspektu, która dotyczy konkretnego mieszkania, powinna się znaleźć informacja o cenie, która powinna być jednakowa dla każdego, kto taki konspekt otrzyma – przypomina prawnik. - Pytanie zatem, czy nałożenie na deweloperów nowego obowiązku informacyjnego wpływającego na sposób prowadzenia przez nich działalności jest konieczne i uzasadnione, a przede wszystkim, czy odniesie zamierzony skutek.

Proponowane zmiany są jednak, jak się zdaje, częścią większego planu. W ostatnim czasie rząd zapowiedział także wsparcie państwa dla młodych kredytobiorców starających się o kredyt hipoteczny na pierwsze mieszkanie, które miałoby być zapewnione poprzez umożliwienie osobom spełniającym pewne kryteria skorzystanie z kredytów o preferencyjnym oprocentowaniu.

W ocenie prawników wprowadzenie wspomnianych przepisów dotyczących jawności cen ofertowych może także wpłynąć na wzrost cen mieszkań. Jak argumentuje Dominik Pytlak, skoro deweloperzy będą zmuszeni upublicznić cenę danego mieszkania tak, żeby miała ona zastosowanie dla wszystkich, mogą zdecydować się na doliczenie do niej pewnego marginesu, w ramach którego będą mogli odpowiednio dostosować cenę w toku późniejszych,ewentualnych negocjacji.

Jak zaznaczył minister Buda, prace nad projektem ustawy trwają. Od jakiegoś czasu toczą się rozmowy między ministerstwem a środowiskiem deweloperów. Choć – jak przyznał – ze strony branży pojawiają się pewne zastrzeżenia. Dopiero po jego wypracowaniu resort zaprezentuje bardziej precyzyjne informacje o całym pakiecie zmian, które mają w założeniu poprawić sytuację konsumentów na rynku mieszkaniowym.

Zdaniem szefa resortu postulowane rozwiązanie miałoby ukrócić powszechną dziś praktykę, którą minister określił jako „zadzwoń i wynegocjuj". Deweloperzy niechętnie publikują ceny oferowanych mieszkań, licząc, że ich silniejsza pozycja negocjacyjna pozwoli im osiągnąć wyższą cenę w rozmowach z kupującym, który nie orientuje się wystarczająco dobrze w realiach rynku. Taka strategia pozwala też zachęcić więcej osób do kontaktu z deweloperem. Część z góry odrzuciłaby przecież część ofert, gdyby ich ceny byłyby im od razu znane.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Rynek wtórny. To czas przecen i rabatów
Nieruchomości
REIT-y to nuda i przewidywalność, czego nie można powiedzieć o OZE
Nieruchomości
Kredyt „Na start”. Firmy robią swoje
Nieruchomości
Na domowe spa musi być pozwolenie
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Nieruchomości
Rynek transakcyjny w Polsce na wiosnę obudził się z letargu
Nieruchomości
Zielone umowy najmu standardem rynkowym