Na stronie Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego czytamy, że celem konkursu jest wyłonienie projektów o wysokich walorach architektoniczno-funkcjonalnych, ekologicznych, oszczędnych i estetycznych, które następnie będą udostępnione wszystkim zainteresowanym do wykorzystania przy zaspokajaniu własnych potrzeb mieszkaniowych.
W komunikacie przekonuje się, że otwarty dostęp do dobrych projektów pomoże Polakom pozwolić sobie na swoje własne cztery kąty.
Czytaj też:
Czytaj więcej
Gwarancja wkładu własnego nawet do 40 proc. wartości mieszkania, umarzanie części kredytu hipotecznego rodzinom wielodzietnym – zapowiada rząd.
„Dzięki konkursowi szansę na powszechne zaistnienie zyskują najlepsze, dostępne i uniwersalne rozwiązania architektoniczne. W dłuższej perspektywie wyłonione projekty mają szansę podnieść jakość estetyczną polskiego krajobrazu, zwiększyć harmonię i ład przestrzeni z zabudową indywidualną” – czytamy.
Zaplanowano, że nagrodzonych będzie aż 100 prac konkursowych.
W ocenie samorządu zawodowego zrzeszającego architektów środowisko powinno jednak zbojkotować przedsięwzięcie.
– Architekci nie powinni startować w tym konkursie, bo to opowiadanie się za odbieraniem nam pracy w przyszłości. Rynek projektowy działa dobrze. Ten konkurs jest niezgody z prawem konkurencji, naruszy równowagę na rynku. Chyba żaden fryzjer nie chciałby, żeby z jego podatków nagle rząd opłacał powstanie państwowych zakładów fryzjerskich, w przypadku projektów małych domków jest analogicznie – mówi architekt Wojciech Gwizdak, sekretarz Krajowej Rady Izby Architektów RP.
Dodajmy, że przyjęty przez rząd projekt zmian w prawie budowlanym ma inne brzmienie od projektu, który przesłany został do konsultacji społecznych.
Pojawiła się w nim konieczność składania przez inwestora oświadczenia, że budować będzie się na własne potrzeby. Oświadczenie składane będzie pod groźbą odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdy.
Przypomnijmy, że domy z Polskiego Ładu mają mieć do 70 mkw. powierzchni zabudowy, wznoszone mają być na podstawie zgłoszenia, bez konieczności prowadzenia dziennika budowy i obecności kierownika budowy. W przypadku, gdy inwestor nie będzie widział konieczności ustanowienia kierownika, będzie musiał jednak złożyć oświadczenia, że przyjmuje się odpowiedzialność za kierowanie budową.
Etap legislacyjny: przesłane do Sejmu