W tym tygodniu odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu kierowanego przez wiceminister rozwoju Annę Kornecką, który ma przygotować założenia ustawy o polskich REIT–ach, czyli spółkach inwestujących w nieruchomości i wypłacających zyski z najmu udziałowcom. Czy kolejny już w ostatnich kilku latach proces legislacyjny zmierza do szczęśliwego finału?

– Spotkanie było efektywne i pod względem merytorycznym bardzo dobrze przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju – ocenia Małgorzata Kosińska, prezes Stowarzyszenia REIT Polska. – Zostały omówione zagadnienia, jakie powinny zostać uregulowane w planowanej ustawie, ich zakres co do zasady jest zgodny z dokumentem przygotowanym przez naszą organizację – dodaje. Kluczowe zagadnienia wybrane przez wiceminister Kornecką to: forma prawna REIT-ów, nadzór nad tymi podmiotami i obowiązki informacyjne, w co REIT-y miałyby lokować, kto miałby być ich inwestorem oraz rozwiązania podatkowe.

– W pierwszej kolejności zagadnienia te mają zostać omówione przez instytucje wchodzące w skład międzyresortowego zespołu, tj. Ministerstwa Rozwoju i Finansów, NBP, GPW, KNF i UOKiK – mówi Kosińska. Instytucje mają na to trzy tygodnie. – Kolejnym krokiem będzie analiza dokumentu przygotowanego w oparciu o stanowiska tych podmiotów przez doradców zespołu, do których zalicza się Stowarzyszenie REIT. Pani minister przedstawiła również, co jest bardzo ważne, harmonogram prac zespołu i etapowanie prac. Harmonogram został jednogłośnie przyjęty. Czeka nas pracowity okres i wiele spotkań. Finalnie zakłada się, że projekt ustawy będzie gotowy na przełomie listopada i grudnia – mówi Kosińska.

– Liczymy na to, że w obecnym gronie zrzeszającym przedstawicieli różnych instytucji i biznesu, przy widocznym poparciu resortu rozwoju, uda się wypracować w założonym terminie projekt regulacji. Wśród członków zespołu widać bardzo duże zainteresowanie prowadzonym projektem – mówi Agnieszka Jachowicz, dyrektor operacyjna Polskiej Izby Nieruchomości Komercyjnych.

Co na spotkaniu powiedzieli przedstawiciele NBP, który storpedował poprzednie prace legislacyjne?

– NBP wskazał, że jeśli REIT-y miałaby być dostępne dla osób fizycznych, konieczne jest jasne określenie obowiązków informacyjnych. Pojawiła się także kwestia ograniczania ryzyka na przykład przez limity lewarowania inwestycji czy ograniczenia odnośnie do tego, ile procent portfela mogą stanowić projekty deweloperskie, a nie gotowe nieruchomości – mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Pewnym zaskoczeniem okazały się stanowiska resortu finansów i UOKiK-u, które zaakcentowały wątpliwości, czy w obecnej sytuacji silnego popytu REIT-y powinny móc inwestować w mieszkania.

– Rozumiemy obawy dotyczące wzrostu cen nieruchomości mieszkalnych. Kształtując regulacje prawne, należy je stworzyć w sposób uniwersalny, odwołujący się do dobrych wzorców zagranicznych – mówi Płochocki. – Aby REIT-y były stabilne i bezpieczne dla inwestorów, powinny mieć szerokie spektrum działania. Nie podzielamy rozwiązań fińskich, gdzie 80 proc. przychodów REIT-ów powinno pochodzić z wynajmu mieszkań, ani niemieckich, gdzie zakazano REIT-om inwestowania w lokale wybudowane przed 2007 r., by stymulować powstawanie nowych lokali. W polskich warunkach konieczne może się okazać wypracowanie rozwiązania pośredniego – dodaje.