Reklama

Czy pałacyk na Foksal wróci do Zamoyskich

Stowarzyszenie Architektów Polskich może utracić pałacyk w Warszawie, w którym ma swoją główną siedzibę

Publikacja: 18.09.2009 07:47

Czy pałacyk na Foksal wróci do Zamoyskich

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

[b] Orzeczenia Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. I SA/Wa 564 i 565/09)[/b] otwierają drogę do zwrotu budynku spadkobiercom Aleksandra Zamoyskiego. SARP, który po wojnie podnajmował tylko jedną oficynę w pałacyku na ul. Foksal wynajętym Biuru Odbudowy Stolicy, od lat 90. stał się właścicielem całości.

Zanim do tego doszło, najpierw odebrano pałacyk właścicielowi, odmawiając w 1949 r. przyznania prawa własności czasowej. Ponieważ jednak nie przejmowano się wtedy specjalnie formalnymi wymogami, Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy skierowało odmowną decyzję do Jadwigi Zamoyskiej, niebędącej właścicielką obiektu, lecz jedynie pełnomocnikiem właściciela.

Błąd, zauważony dopiero w latach 70., postanowiono naprawić. Unieważniając orzeczenie z 1949 r., minister budownictwa odmówił w 1972 r., tym razem Aleksandrowi Zamoyskiemu, ustanowienia prawa użytkowania wieczystego z uzasadnieniem, iż jest to teren przeznaczony na cele użyteczności publicznej.

– Tyle że Aleksander Zamoyski już w tym czasie nie żył od 11 lat, zmarł w Kanadzie w 1961 r. – mówi Michał Sobański, jeden z pełnomocników rodziny.

Skierowanie decyzji do osoby nieżyjącej SKO uznało za rażące naruszenie prawa i orzeczeniami z 2008 i 2009 r. stwierdziło jej nieważność.

Reklama
Reklama

W skardze do sądu SARP dowodził, że skierowanie decyzji do osoby niebędącej stroną w sprawie nie jest kwalifikowanym, lecz zwykłym naruszeniem prawa. Jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy wywołała nieodwracalne skutki prawne, nie można stwierdzić jej nieważności. Tak stało się tutaj, gdyż SARP nabył z mocy prawa aktem notarialnym użytkowanie wieczyste terenu i własność budynku.

Sąd zgodził się jednak ze stanowiskiem SKO, że [b]skierowanie decyzji do osoby nieżyjącej jest rażącym naruszeniem prawa[/b]. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest co prawda niejednolite, ale zdaniem sądu nie można zastosować przepisu o skierowaniu decyzji do osoby niebędącej stroną, gdyż z chwilą śmierci nie ma już osoby i wygasa charakter strony.

Wyroki oznaczają, że prezydent Warszawy ma ponownie rozpatrzyć wniosek dekretowy z 1948 r. i orzec o prawie własności pałacyku. Na razie są to jednak orzeczenia nieprawomocne i SARP może złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Nieruchomości
Ghelamco szykuje się do zrolowania obligacyjnego długu
Nieruchomości
Deweloperzy wprowadzają do oferty drogie mieszkania
Nieruchomości
Biurowa wieża Studio A z pozwoleniem na użytkowanie
Nieruchomości
Czy deweloperzy mają nóż na gardle
Nieruchomości
Ceny nowych mieszkań w górę, ale wciąż można się targować
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama