Policja skarbowa przejęła kontrolę nad luksusowymi willami, hotelem i apartamentem we Włoszech, w ramach sankcji wymierzonych przeciwko oligarsze Arkademu Rotenbergowi, partnerowi Putina w judo - donosi "The Telegraph".
Zamrożony majątek jest wart ok. 30 mln euro.
Dolce vita
Arkady Rotenberg, regularny partner sparingowy prezydenta Rosji na tatami, jest jednym z najbogatszych Rosjan. Jego majątek szacuje się na 3,4 mld dol. Znalazł się on na imiennej liście sankcji, podjętych przez Stany Zjednoczone w marcu i Unię Europejską w lipcu,w odpowiedzi na aneksję Krymu przez Rosję i zaangażowanie w wojnę we wschodniej Ukrainie.
Sankcje te zostały pogłębione na początku września, a ich intencją było uderzenie w największych biznesmenów z otoczenia Putina. 62-letni Rotenberg uważa, że prezydent Rosji "to osoba, wysłana do naszej ojczyzny przez Boga".
Włoska policja skarbowa zajęła cały wachlarz posiadłości należących do firm kontrolowanych przez Rotenberga, łącznie z luksusową willa w Tarkwinii, na północ od Rzymu, apartament i trzy ekskluzywne wille na Sardynii oraz czterogwiazdkowy hotel w stolicy.
Berg Luxury Hotel, w którym pokój kosztuje ponad 400 dol. za dobę, stoi w pobliżu legendarnej rzymskiej Via Veneto, która była sercem stylu "dolce vita" w latach 50. Nieruchomości należące do mającej siedzibę w Rzymie firmy Aurora 31, były kontrolowane przez Rotenberga poprzez zarejestrowaną na Cyprze spółkę.
Oligarcha zareagował gniewnie na wtorkową wiadomość o zajęciu jego nieruchomości. - Podlegam sankcjom już od kilku miesięcy i już nic mnie nie zaskoczy - powiedział agencji Interfax, którą cytuje "The Telegraph". - To, co naprawdę mnie zadziwia, to fakt, że te nieruchomości nie wchodzą w zakres sankcji. Na listę sankcji wpisano tylko konta bankowe i udziały, a przecież ja takich we Włoszech nie mam - mówi oligarcha cytowany przez "The Telegraph".
Kapitalizm kolesiów
Andrei Baturin, rzecznik Rotenberga ocenia, że "za udział może być uznawany mały, czterogwiazdkowy hotel w Rzymie" - Ale osobiste nieruchomości, których nie wystawiono na sprzedaż i nie były przedmiotem żadnych transakcji, nie powinny podlegać sankcjom - cytuje rzecznika "The Telegraph".
Rotenberg dorobił się olbrzymiego osobistego majątku podczas 14-letnich rządów Putina. A jego krytycy twierdzą, że stał się symbolem systemu "kapitalizmu kolesiów", w którym państwowe przedsiębiorstwa trafiają w ręce nielicznych faworytów władzy.
Interesy w branży budowlanej i energetycznej uczyniły 62-latka jednym z najbardziej wpływowych biznesmenów w Rosji - podaje Forbes. Zajmuje on obecnie 479 miejsce na liście najbogatszych ludzi świata.
Wraz ze swym bratem Borysem, Rotenberg wygrał wart 7 mld dol. przetarg na infrastrukturę igrzysk olimpijskich w Soczi. To więcej niż cały budżet olimpiady zimowej w Vancouver w 2010 roku.
Biznesmen zdobył także wiele innych cennych kontraktów z Gazpromu. Rotenbergowie mają udziały w firmach kontrolowanych przez Gazprom, a także w wielkich firmach budownictwa drogowego. Arkady Rotenberg ma 50 proc. udziałów w TPS Avia, firmie budowlanej, która wygrała przetarg na budowę nowego terminala w porcie lotniczym Szeremietiewo w Moskwie.
Rotenberg oświadczył, że jego sukcesy biznesowe nie mają nic wspólnego z prezydentem Rosji. - Nie jestem protegowanym Putina - powiedział na łamach "Forbesa" w 2012 roku.
Teraz oświadczył też, że sankcje nałożone na Rosję przez Stany i Unię "podważają ducha wolnej przedsiębiorczości".