Zmiany w ustawie mają zlikwidować bariery rozwoju banków hipotecznych i odblokować rynek listów zastawnych.
Najważniejsze zmiany to miedzy innymi umożliwienie wykorzystywania przez banki na szerszą skalę refinansowania działalności kredytowej poprzez emisje listów zastawnych i zwiększenie ustawowej ochrony praw wierzycieli czyli nabywców listów zastawnych, poprzez wprowadzenie szczegółowych zasad zaspokajania wierzycieli i określenie przebiegu procesu upadłości banku hipotecznego. Nowelizacja przewiduje też podwyższenie limitu umożliwiającego refinansowanie, ze środków uzyskanych z emisji listów zastawnych, kredytów mieszkaniowych, z dotychczasowego poziomu 60 proc. do poziomu 80 proc. bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości.
Nowelizacja zakłada też zwiększenie możliwości inwestowania w listy zastawne przez otwarte fundusze emerytalne i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe.
- Nowe rozwiązania umożliwią zniesienie barier prawnych, które przez blisko 18 lat od dnia wejścia w życie ustawy o listach zastawnych i bankach hipotecznych, uniemożliwiały rozwój tego rynku – czytamy w uzasadnieniu.
Nowe przepisy powinny podwyższyć też ratingi polskich listów zastawnych, co z kolei powinno przełożyć się na obniżenie kosztów finansowania w bankach.
Listy zastawne mogą emitować wyłącznie banki hipoteczne, a są bezpiecznym i relatywnie tanim źródłem finansowania dla banków (listu zastawnego w przeciwieństwie do depozytów nie można wycofać przed terminem).
Dlatego powstają kolejne takie banki specjalistyczne. Obecnie działają trzy: mBank Hipoteczny, Pekao Hipoteczny i uruchomiony w kwietniu PKO Bank Hipoteczny. Niedawno wniosek do KNF o zgodę na utworzenie takiego banku złożyły Raiffeisen Polbank i Getin Noble Bank. Ale przymierzają się do tego kolejne, m.in. Bank Zachodni WBK.
W Polsce udział listów zastawnych w finansowaniu kredytów hipotecznych wynosi mniej niż 1 proc., a np. w Czechach – blisko 50 proc. Zmiany w listach zastawnych mają też otworzyć możliwość oferowania kredytów na stałą stopę.