Reklama

Michał Sapota, prezes spółki Murapol: Sprzedamy ponad 4 tysiące mieszkań w tym roku

Zagraniczne fundusze chcą inwestować w polskie mieszkania na wynajem - mówi Michał Sapota, prezes spółki Murapol.

Aktualizacja: 13.03.2017 05:58 Publikacja: 13.03.2017 05:50

Przepisy o ochronie lokatorów należy zmodyfikować, gdyż obecna ochrona jest nadmierna kosztem właści

Przepisy o ochronie lokatorów należy zmodyfikować, gdyż obecna ochrona jest nadmierna kosztem właścicieli mieszkań - uważa Michał Sapota, prezes spółki Murapol.

Foto: materiały prasowe

Rz: Twierdzi pan, że segment mieszkaniowy powinien być uwzględniony w ustawie o REIT-ach. Dlaczego?

Michał Sapota, prezes spółki Murapol: Wszyscy mówią o konieczności rozwoju rynku najmu mieszkań, ale żeby się to działo, niezbędni są inwestorzy, bo ktoś musi być właścicielem wynajmowanych mieszkań.

Dziś jest ich niewielu: inwestorzy indywidualni – już obecni, ale sumarycznie nie jest to duża skala, jeden inwestor instytucjonalny – BGK z Funduszem Mieszkań na Wynajem. Właściwie to tyle.

Polską zaczynają się interesować fundusze zagraniczne, ale póki co na niewielką skalę i ostrożnie. Będzie program Mieszkanie+. Tu skala potencjalnie jest bardzo duża, ale w segmencie najtańszych mieszkań.

Reklama
Reklama

Natomiast REIT może sprawić, że na rynku mieszkań na wynajem pojawią się zarówno duże instytucje – typu banki, TFI czy ubezpieczyciele – jak i mali inwestorzy, którzy zyskają możliwość zdywersyfikowania swoich inwestycji i rozszerzenia portfela o nieruchomości przynoszące stabilny zysk w długim terminie.

Co spowoduje, że inwestycje w mieszkaniowe REIT-y będą atrakcyjne?

Kwestia zwolnienia podatkowego sprawi, że inwestycje w tego typu fundusze będą dodatkowo atrakcyjne. Jeśli ta formuła przyciągnie inwestorów i REIT-y będą posiadały środki na zakupy mieszkań, to z kolei będzie napędzało produkcję mieszkań przez deweloperów, co w efekcie da skutki podatkowe w innych miejscach.

Jeśli REIT osiąga zysk, to znaczącą kwotę – 80 proc. – musi przeznaczyć na dywidendę. To też będzie sprawiało, że jeśli będzie generował straty, to nie będzie mógł ich rozliczyć z podatkiem, bo go nie będzie. Nie będzie się zatem opłacało stosować żadnych optymalizacji. Podatek pojawi się wprost od dywidendy – 19 procent.

 

 

Reklama
Reklama

Niektórzy inwestorzy chcą, aby obniżyć próg kapitału zakładowego dla REIT-ów, a pan - nie. Dlaczego?



Proponowany próg 60 milionów  wydaje się być odpowiednim. REIT mieszkaniowy muszą stworzyć duże firmy z możliwie zdywersyfikowanym portfelem mieszkań.


Prace nad ustawą i plan stworzenia REIT rozumiem tak, że to będzie narzędzie dla szerokiego kręgu społeczeństwa, służące oszczędzaniu środków w długim terminie. Jestem przekonany, że zarówno ustawodawca, jak i zainteresowane podmioty, liczą na zaangażowanie nie tylko dużych inwestorów instytucjonalnych czy mniejszych graczy giełdowych, którzy rozumieją mechanizmy rynkowe i nie obawiają się inwestować, ale przede wszystkim myślą o zaktywizowaniu osób, których wiedza na ten temat jest znikoma, a swoje oszczędności trzymają w przysłowiowej skarpecie lub co najwyżej na lokacie bankowej.


Zakładam, że wypromowanie REIT-ów doda paliwa giełdzie i w mojej ocenie taki też jest cel. Ale jeśli mamy przekonać laika do zainwestowania w REIT-y, to podmioty te muszą być maksymalnie wiarygodne, co z kolei musi być poparte ich siłą kapitałową.


W mojej ocenie  nie chodzi o to, żeby powstało z dnia na dzień kilkaset firm z paroma mieszkaniami czy kilkoma lokalami handlowymi, bo ryzyko dla tak małych portfeli - na wypadek problemu z najmem - jest zbyt duże. Jeśli REIT-y mają stanowić dla ludzi narzędzie do odkładania pieniędzy na przyszłość - bez ryzyka - to muszą to być podmioty, które będą dysponowały kilkoma tysiącami różnych mieszkań, portfelem maksymalnie zdywersyfikowanym.

 


Jak nie stracić kontroli nad REIT-em mieszkaniowym?



Prowadzenie biznesu najmu i zarządzania mieszkaniami wymaga specjalistycznej wiedzy - chodzi o dobór mieszkań, negocjowanie cen, potem komercjalizację, ściąganie czynszów, remonty, wymianę mebli i urządzeń AGD, itd. O ile zatem kapitał powinien być rozproszony, o tyle jakiś podmiot profesjonalny - twórca czy założyciel REIT-a - powinien mieć pakiet dający możliwość podejmowania strategicznych decyzji.


Spółki z rozproszonym kapitałem, gdzie nie ma wiodącej siły, popadają w dryf. Trudno się porozumieć w zakresie wyboru czy zmiany władz, ustalenia strategii. Taki stan byłby niekorzystny dla inwestorów.


Oczywiście można powierzyć zarządzanie zewnętrznemu podmiotowi, ale w którymś momencie i tak trzeba dokonać korekt w strategii czy we władzach spółki dla jej dobra i tu musi być możliwość podjęcia takiej decyzji. Szczególnie w pierwszych latach jej funkcjonowania, kiedy ten biznes będzie kształtowany.


Jeśli ma to być narzędzie do zmobilizowania kapitału społecznego do inwestowania, to muszą to być bezpieczne firmy, a będą takimi m. in. dzięki temu, że nie będą nimi zarządzać przypadkowi ludzie, lecz fachowcy doskonale poruszający się po rynku nieruchomości.

Czy bez zmiany ustawy chroniącej lokatorów ten biznes – zarabianie na mieszkaniach na wynajem dzięki REIT-om – się uda? Nie będzie zbyt ryzykowny?

Reklama
Reklama

Są rozwiązania pozwalające w miarę sprawnie zarządzać tym ryzykiem. Oczywiście inaczej jest, gdy para się tym duża organizacja, a inaczej – jeśli dotyczy to osoby mającej na wynajem jedno czy dwa mieszkania.

Tak jak wspomniałem wcześniej, duże znaczenie ma to, kto zarządza nieruchomością. W mojej ocenie wszelkie kwestie związane z wynajmowaniem inwestycji należy powierzyć wyspecjalizowanym podmiotom, które dysponują narzędziami pozwalającymi chronić także interesy właścicieli lokali.

Nie zmienia to jednak faktu, że przepisy o ochronie lokatorów należy zmodyfikować, gdyż obecna ochrona jest nadmierna kosztem właścicieli mieszkań. Ustawa ta powstawała w innych czasach i z innych względów. Dziś w coraz większym stopniu rynek najmu staje się komercyjny, a nie komunalny czy spółdzielczy, i przepisy muszą być dostosowane do tych realiów.

Jak przekonać inwestora, że zamiast inwestować w małe mieszkanie, warto zainwestować w REIT mieszkaniowy?

Inwestowanie pośrednie w nieruchomości mieszkaniowe w formie REIT należy traktować jako doskonały instrument do zdywersyfikowania swojego portfela inwestycyjnego. Z punktu widzenia osoby fizycznej jest to znacznie lepsze rozwiązanie służące inwestowaniu w nieruchomości niż bezpośredni zakup mieszkań. Jest nie tylko obarczone mniejszym ryzykiem inwestycyjnym, ale i pozbawione problemów z zarządzaniem nieruchomością. Ta forma lokowania środków charakteryzuje się też większą płynnością, przez co łatwiej spieniężyć taką inwestycję. W zamian otrzymuje się stały strumień dochodu wypłacany w formie rocznej dywidendy.

Reklama
Reklama

Kiedy Murapol byłby gotowy ruszyć z pierwszym REIT-em mieszkaniowym?

Czekamy na ostateczny kształt ustawy o REIT-ach, licząc, że zostanie rozszerzona o możliwość inwestowania w nieruchomości mieszkaniowe. Przyjmując, że zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Finansów prace legislacyjne potrwają do końca roku, dajemy sobie kwartał na uruchomienie REIT-a, licząc od dnia wejścia ustawy w życie.

Ile mieszkań w tej chwili firma buduje? Ile odda na koniec roku?

Obecnie realizujemy 23 projekty inwestycyjne w 11 polskich miastach, takich jak: Warszawa, Kraków, Wrocław, ale i Siewierz, Wieliczka oraz Tychy. W ramach tych inwestycji powstanie ponad 5,8 tys. mieszkań o łącznej powierzchni użytkowej przekraczającej 238 tys. mkw. Do końca roku planujemy przekazać klucze do ok. 2 tys. lokali.

W 2016 r. spółka pobiła rekord sprzedażowy – znalazła najwięcej nabywców lokali w historii i najwięcej wśród giełdowych deweloperów. Nie obawia się pan, że w tym roku będzie mniej chętnych? Ile lokali chce pan sprzedać?

Reklama
Reklama

W mojej ocenie nie ma takiego ryzyka. Według najbardziej konserwatywnych wyliczeń, z jakimi się spotkałem, w Polsce brakuje około 700 tys. mieszkań, choć coraz częściej wymieniana jest liczba 2 czy nawet 3 mln. Jesteśmy daleko od średniej europejskiej pod względem liczby metrów kwadratowych przypadających na jednego mieszkańca. Już nie mówiąc o tym, w jakim stanie jest substancja mieszkaniowa w Polsce. Dlatego moim zdaniem potrzeby mieszkaniowe są jeszcze większe.

Biorąc powyższe pod uwagę, nasze plany sprzedażowe na ten rok są jeszcze bardziej ambitne niż sprzedaż ubiegłoroczna. W tym roku zamierzamy podpisać minimum 4 tys. umów. Natomiast kolejny tysiąc lokali wprowadzimy do portfela mieszkań na wynajem. Cały czas pracujemy nad uruchomieniem funduszu mieszkań na wynajem, niezależnie od kwestii REIT.

CV

Michał Sapota – prezes zarządów spółek Murapol SA oraz notowanej na rynku głównym GPW w Warszawie Abadon Real Estate SA. Z Grupą Murapol związany od 2009 r., przez pierwsze pięć lat jako wiceprezes zarządu Murapol SA, od 2014 r. na stanowisku prezesa zarządu tej spółki.

Z wykształcenia pedagog, z zamiłowania – finansista.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama