Dżumę wykryto w niedzielę u pasterza z Mongolii Wewnętrznej, który trafił do szpitala w mieście Bayan Nur.

W Mongolii Wewnętrznej ostatnie cztery przypadki dżumy wykryto w listopadzie 2019 roku - w dwóch przypadkach była to groźniejsza dla życia dżuma płucna.

- Obserwujemy przypadki w Chinach i przyglądamy się im bliżej przy współpracy z chińskimi i mongolskimi władzami - powiedziała Harris w Genewie.

- W tym momencie nie uważamy tego za czynnik wysokiego ryzyka, ale przyglądamy się, monitorujemy to uważnie - dodała.

Władze Chin, w związku z wykryciem przypadka dżumy, wprowadziły trzeci poziom zagrożenia (w czterostopniowej skali, gdzie poziom czwarty jest najniższy - red.). BBC wyjaśnia, że po wprowadzeniu tego poziomu zagrożenia zakazane jest polowanie i jedzenie zwierząt, które mogą być nosicielami bakterii dżumy.

Na Madagaskarze, w wyniku pojawienia się ogniska dżumy w 2017 roku, w związku z zarażeniem się tą chorobą zmarło ponad 300 osób.

W maju 2019 roku dwie osoby zmarły na dżumę w Mongolii - ustalono, że zaraziły się nią jedząc surowe mięso świstaka. Powołując się na przedstawiciela WHO w Ułan Bator, stolicy Mongolii, BBC podaje, że Mongołowie wierzą, iż zjedzenie surowego mięsa świstaka chroni przed chorobami.

W XIV wieku epidemia dżumy (nazywanej też czarną śmiercią) doprowadziła do śmierci ok. 50 mln osób w Afryce, Azji i Europie.

W XIX wieku epidemia dżumy w Chinach i Indiach doprowadziła do śmierci ponad 12 mln osób.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ