[b]Rz: Skąd pewność, że Chopin zmarł na mukowiscydozę, a nie na gruźlicę, jak do tej pory sądzono?[/b]
[b]Wojciech Cichy:[/b] Takiej pewności nie ma i nie będzie, dopóki nie zostanie przebadane jego serce. Spoczywa ono w urnie w warszawskim kościele św. Krzyża. Badanie DNA mogłoby odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną śmierci Chopina. Niestety, według Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego szczątki powinny pozostać nietknięte. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że zmarł na mukowiscydozę niż z powodu gruźlicy.
[b]Co za tym przemawia?[/b]
Jak wynika z materiałów źródłowych, w tym wspomnień samego Chopina, cierpiał on na przewlekły kaszel, duszności i krwioplucie. Objawy te są charakterystyczne dla mukowiscydozy. Utwierdza w tym przekonaniu fakt, że pojawiły się one już we wczesnym dzieciństwie.
Kolejny dowód to beczkowaty kształt jego klatki piersiowej, a także łatwa męczliwość mięśni. Jeden z lekarzy zalecił Chopinowi prace ręczne.
W rezultacie kompozytor samodzielnie wykonał drewniany komplet szachów. Celem tego zabiegu miało być wzmocnienie mięśni dłoni. Cierpiał również z powodu obrzęków, bólu stawów i głowy. Po jednej stronie twarzy nie miał owłosienia, a więc bokobrodów. Przy wzroście 172 cm ważył tylko 44 kilogramy. Miał wrażliwy układ pokarmowy. Dawały mu się we znaki przewlekłe biegunki, w związku z czym nie tolerował wieprzowiny. Przypuszcza się, że mukowiscydoza była przyczyną tego, że nie pozostawił potomstwa. Choroba ta powoduje bowiem bezpłodność.
[b]Żył 39 lat, dość długo jak na osobę chorą na mukowiscydozę, tym bardziej że było to w XIX wieku.[/b]
Mukowiscydoza różni się ekspresją kliniczną. Innymi słowy, każda mutacja oznacza inne natężenie choroby.
Chopin miał prawdopodobnie jej łagodniejszą postać.
[b]To choroba genetyczna. Co wiadomo na temat jej występowania w rodzinie kompozytora?[/b]
Jedna z jego sióstr, Emilia, skarżyła się na duszności i krwioplucia. Zmarła w wieku 16 lat z powodu krwawienia z układu pokarmowego, co może świadczyć o mukowiscydozie. Mimo występowania tej choroby w rodzinie Chopinów narodził się w niej prawdziwy geniusz.