Istnienie gór potwierdził zespół uczonych z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Australii, Japonii i Chin po odbyciu dwóch wypraw na kontynent w grudniu 2008 i styczniu 2009 roku. Zakończyły one ambitny program naukowy Antarctica’s Gamburstev Province (AGAP) prowadzony w latach 2007 – 2009 w ramach Międzynarodowego Roku Polarnego. – To wspaniałe zakończenie Międzynarodowego Roku Polarnego – powiedział Fausto Ferraccioli, z British Antarctic Survey, szef brytyjskiego zespołu badaczy.

Badania w ramach programu AGAP to największe międzynarodowe przedsięwzięcie naukowe w badaniach Antarktyki od 1957 roku. Sejsmolodzy, używając samolotów z płozami, wyposażonych w radary odwiedzili 26 rejonów Antarktydy i rozmieścili sprzęt badawczy, który dzięki bateriom słonecznym przetrwał zimę i będzie działał do przyszłego roku.

Dwa samoloty badawcze, wyposażone także w instrumenty do mierzenia pola magnetycznego i grawitacyjnego, latały ponad powierzchnią lodu. Przebadały pustkowie pokryte wiecznym lodem o powierzchni 2 mln km kw. (sześciokrotny obszar Polski). Na podstawie danych zgromadzonych przez radary naukowcy „zobaczyli” szczyty i doliny górskie niewidoczne z powierzchni lodowca.

[srodtytul]Mapa nieznanego[/srodtytul]

Wyniki badań nie tylko potwierdziły istnienie gór i pozwoliły naukowcom odtworzyć krajobraz górski ukryty pod czterokilometrową warstwą lodu. Zgromadzone dane są jeszcze opracowywane, naukowcy mają nadzieję, że na ich podstawie uda się odpowiedzieć na podstawowe pytanie: w jaki sposób i kiedy te góry powstawały?

– Pracując wspólnie w trudnych do wyobrażenia warunkach, w temperaturze przekraczającej -30 st. Celsjusza, nasz zespół sporządził szczegółową mapę ostatnich niepoznanych gór na Ziemi – powiedział Michael Studinger z Columbia University kierujący projektem ze strony amerykańskiej.

Zadaniem naukowców było potwierdzenie istnienia pasma górskiego, które odkryła radziecka ekspedycja arktyczna podczas badań prowadzonych w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego w 1957 roku. Uczeni z ZSRR góry te nazwali imieniem radzieckiego geologa Gamburcewa.

– Wiemy już teraz z całą pewnością, że pasmo górskie pod lodem istnieje, ale znamy też jego kształt podobny do Alp w Europie. Charakterystyczne dla tych gór są ostro zakończone szczyty i głęboko wcięte doliny – powiedział Fausto Ferraccioli. – Ale to, co już wiemy, rodzi z kolei następne pytania, na przy- kład, w jaki sposób masyw górski wpłynął na kształtowanie się lądolodu na wschodzie kontynentu. Jeżeli proces tworzenia się lodu byłby długotrwały, wtedy erozja doprowadziłaby do tego, że stałyby się płaskie. Tymczasem tak nie jest. Szczyty i doliny sugerują, że proces lodowacenia następował gwałtownie.

[srodtytul]Woda z głębokości[/srodtytul]

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Dane zebrane w trakcie badań pozwolą być może na rozwiązanie zagadki powstawania kilkukilometrowej pokrywy i roli pasma górskiego w tym procesie. Być może góry były zarodźcem krystalizacji lodu.

Wstępne dane uzyskane przez zespół potwierdzają także wcześniejsze podejrzenia co do istnienia w tym rejonie rozległego systemu strumieni i zbiorników z płynąca wodą.

– Choć temperatura w naszym obozie przekraczała -30 stopni, cztery kilometry pod nami płynęła woda – powiedział Robin Bell z Columbia University, drugi z szefów amerykańskiego zespołu naukowego.

Sejsmolodzy też mają powody do zadowolenia. – Sezon był bardzo udany – powiedział Douglas Wiens z Washington University w St. Louis. – Zebraliśmy pierwsze dane sejsmiczne nietkniętej części Antarktyki, a nasze sejsmografy pracowały nawet w czasie zimy w temperaturze -73 st. Celsjusza.

Zespół sejsmologów ze Stanów Zjednoczonych i Japonii będzie zbierał dane także podczas polarnej zimy, kiedy temperatura spadła do ponad -70 st. Celsjusza.

Teraz możemy spróbować zrozumieć, co spowodowało wypiętrzenie się tak gigantycznego pasma górskiego na białym kontynencie.

[ramka][b]Tajemnice ukryte pod lodami Antarktydy [/b]

Rosyjska stacja polarna Wostok znajduje się prawie dokładnie cztery kilometry ponad powierzchnią jeziora o tej samej nazwie. Jezioro Wostok ma 250 kilometrów długości, szerokość dochodzi do 50 km. Przedzielone jest podwodnym grzbietem, nad którym jezioro ma 200 metrów głębokości. Garb dzieli jezioro na dwa baseny: północny i południowy. W najgłębszym miejscu jezioro ma 800 metrów. Zbiornik został odkryty przez rosyjskich i brytyjskich naukowców w roku 1996 na podstawie zdjęć lotniczych i satelitarnych. Naukowcy uważają, że woda tego olbrzymiego zbiornika liczy od pół miliona do miliona lat. Woda ma ok -3 st. C., ale nie zamarza, ponieważ działa na nią olbrzymie ciśnienie czterokilometrowej warstwy lodu. Od spodu jezioro podgrzewane jest przez ciepło geotermalne. Naukowcy są przeświadczeni, że w wodzie jeziora znajduje się pięć razy więcej tlenu niż w jeziorach na powierzchni Ziemi. Niektórzy badacze przypuszczają, że może ono być unikalnym ekosystemem zamieszkałym przez mikroorganizmy. Naukowcy, mając coraz więcej danych, uważają, że jeziora pod lodem Antarktydy są połączone ze sobą siecią rzek. [/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=k.urbanski@rp.pl]k.urbanski@rp.pl[/mail][/i]