Z Azji Południowej zostały przywleczone do Europy bakterie niewrażliwe na większość antybiotyków. I nie chodzi tu o gronkowca złocistego opornego na leczenie (MRSA), ale o pospolite drobnoustroje, które przekazują sobie wzajemnie gen oporności na antybiotyki. Nosi on nazwę NCM-1 i został odkryty przez dr Timothy’ego Walsha z Cardiff University w Wielkiej Brytanii u dwóch typów bakterii: pałeczki zapalenia płuc (Klebsiella pneumoniae) oraz Escherichii coli wywołującej zakażenia dróg moczowych oraz infekcje pokarmowe.
– Gen NDM-1 został odnaleziony we fragmentach struktury DNA, które mogą być łatwo kopiowane i przekazywane pomiędzy bakteriami – piszą autorzy badania w piśmie „Lancet”. – To prowadzi do powstania superbakterii o ogromnym potencjale do rozprzestrzeniania się i różnicowania.
[wyimek]180 osób zaraziło się bakteriami z genem superodporności[/wyimek]
Obecność genu superodporności niezmiernie utrudnia leczenie infekcji, a w niektórych przypadkach nawet je uniemożliwia. Najwięcej zakażeń spowodowanych przez tak dozbrojone bakterie odkryto w Indiach, Bangladeszu i Pakistanie, a teraz też w Wielkiej Brytanii.
Z kolei amerykańscy lekarze z niepokojem obserwują wzrost zakażeń bakteriami, które produkują toksynę wywołującą martwicze zapalenie powięzi, chorobę niszczącą tkanki miękkie. Wygląda to tak, jakby drobnoustrój dosłownie pożerał ciało i narządy wewnętrzne. Antybiotyki bywają wobec niego bezsilne, dlatego 20 proc. zachorowań kończy się śmiercią.
– W ciągu 20 lat praktyki widziałem tylko jeden taki przypadek – przyznaje dr Alan Bisno, będący na emeryturze lekarz z University of Miami, ekspert w dziedzinie zakażeń bakteryjnych. – W ciągu ostatnich kilku lat wszyscy moi studenci zetknęli się z takimi infekcjami.
Przyczyną tego są zmiany, jakie zachodzą w samych drobnoustrojach. Do niedawna martwicze zapalenie powięzi wywoływane było głównie przez paciorkowce.
Teraz tę przerażającą zdolność posiadły też inne rodzaje bakterii, m.in. oporny na antybiotyki gronkowiec złocisty. Okazuje się, że i on jest zdolny do wytwarzania takiej samej toksyny, jaką dysponuje paciorkowiec.