Fluorescencyjne ryby zidentyfikowali badacze z Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku.

Zjawisko fluorescencji w świecie przyrody ożywionej znane jest od dawna. Zachodzi ono dzięki białkom zdolnym do absorbowania światła o określonej długości fali i do jego reemisji. Dotychczas znane były nieliczne grzyby, koralowce i meduzy świecące w ten sposób, a także kilka gatunków ryb.

Zjawiska takiej fluorescencji nie należy mylić z bioluminescencją polegającą na zamianie energii chemicznej w energię świetlną.

Badania prowadzone przez zespół z nowojorskiego Muzeum Historii Naturalnej ogromnie poszerzyły ten „połyskujący" świat. Zaczęło się przypadkowo od badań fluorescencji koralowców w regionie Wysp Bahama na Atlantyku. Naukowców czekała niespodzianka. Gdy skierowali na nie niebieskie światło, zobaczyli na tle koralowców przepływającego węgorza otoczonego wspaniałym zielonym halo.

Zaintrygowani tym zjawiskiem badacze zaczęli kierować swoje lampy na ryby. Zorganizowali pod tym kątem cztery ekspedycje na Bahamy i Wyspy Salomona. Rezultat – odkrycie 180 fluorescencyjnych gatunków świecących na zielono, pomarańczowo i czerwono. Informacje o tym zamieszcza pismo „PLoS ONE".

Naukowców zaskoczyło to, że większość gatunków zdolnych do reemisji światła  uprawia kamuflaż. Być może ten paradoks wynika z tego, że oczy tych ryb są przystosowane do filtrowania światła, co ułatwia im odnajdywanie osobników własnego gatunku,  jednocześnie pozostając niewidzialnymi dla drapieżników.

Uzyskane rezultaty skomentował dr Nico Michiels z Uniwersytetu w Tybindze: – Znaczenie tych badań nie ogranicza się do poznania anatomii i zachowania ryb. Wychwycenie   fluorescencyjnych białek ma znaczenie dla rozwoju technik w diagnostyce medycznej, zwłaszcza w  znakowaniu różnych genów.