Rzecznik praw pacjenta postanowił wyjaśnić kwestię podania przez nauczyciela adrenaliny dziecku z ciężką alergią. Chodzi o zagrażający życiu wstrząs anafilaktyczny, gdy jedynym ratunkiem jest podanie zastrzyku z lekiem. RPO zajął się sprawą na wniosek rodziców dziecka z ciężką alergią.

Dotychczas nauczyciele w przedszkolu, na podstawie instrukcji lekarza, godzili się w takiej sytuacji podać lek. Gdy zasady w przedszkolu się zmieniły, odmówili.

Czytaj więcej

Uczeń chory na COVID-19 nie wyśle już całej klasy do domu

Ponieważ podawanie adrenaliny w przypadku wstrząsu anafilaktycznego nie należy do pierwszej pomocy, resort rozważa rozszerzenie tej definicji. Poprosił też Polskie Towarzystwo Alergologiczne o opracowanie zaleceń do opieki nad przewlekle chorymi uczniami.

Wątpliwości RPO rozwiał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, chirurg:

„Pacjenci, którzy przebyli wstrząs anafilaktyczny, są najczęściej zabezpieczeni w adrenalinę do samodzielnego podawania. (Lek) może i powinien być podany przez świadka zdarzenia, niezależnie od kwalifikacji, w sytuacji nagłej, gdy występują wskazania do jego podania, a osoba aplikująca lek jest zaznajomiona ze wskazaniami do jego stosowania oraz sposobem podawania" – wyjaśnił w odpowiedzi na pismo RPO.