Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 258

Wpis Watersa jest nafaszerowany błędami merytorycznymi. Muzyk pisze: "nie przeciwstawiłem się wystarczająco mocno łobuzom w polskim rządzie. Odwołali moje występy w Krakowie, nie rozmawiając ze mną, a co ważniejsze, nie pytając was, POLSKICH FANÓW, czy chcecie to zobaczyć, czy nie".

Tymczasem koncert zniknął z programu w niejasnych okolicznościach. To nie rząd, lecz radni Krakowa jednogłośnie uznali Watersa za persona non grata w Krakowie. Tak jak uznaliby każdą inną osobę, która de facto popiera Putina, nie widząc co się dzieje w Ukrainie.

Czytaj więcej

Roger Waters persona non grata w Krakowie

Przeciwko Watersowi protestowali w Krakowie polscy fani. Bilety mogły się nie sprzedawać. Możliwe, że to Live Nation odwołało show.

Waters sięga też po geopolitykę. Jak napisał: "Sankcje, które USA nałożyły na Federację Rosyjską w lutym, okazały się nieskuteczne, ponieważ Rosja odpowiedziała odcięciem dostaw gazu do Europy, co wywołało chaos. Zamiast zadać Rosji zamierzony nokautujący cios, sprowadza nieszczęście na narody Europy, w tym Polskę".

Tymczasem sankcje na Rosję oprócz USA nałożyła też m.in. UE - Stany Zjednoczone i UE działają w koordynacji, ale ich reżimy sankcyjne są od siebie niezależne.