Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Korea Północna oświadczyła, że nie dostarcza i nie zamierza dostarczać broni Rosji.
Wpis Watersa jest nafaszerowany błędami merytorycznymi. Muzyk pisze: "nie przeciwstawiłem się wystarczająco mocno łobuzom w polskim rządzie. Odwołali moje występy w Krakowie, nie rozmawiając ze mną, a co ważniejsze, nie pytając was, POLSKICH FANÓW, czy chcecie to zobaczyć, czy nie".
Tymczasem koncert zniknął z programu w niejasnych okolicznościach. To nie rząd, lecz radni Krakowa jednogłośnie uznali Watersa za persona non grata w Krakowie. Tak jak uznaliby każdą inną osobę, która de facto popiera Putina, nie widząc co się dzieje w Ukrainie.
Czytaj więcej
Rada Miasta Krakowa przyjęła rezolucję, w której uznała Rogera Watersa za osobę niepożądaną. Tak w Krakowie będzie traktowany każdy, kto popiera re...
Przeciwko Watersowi protestowali w Krakowie polscy fani. Bilety mogły się nie sprzedawać. Możliwe, że to Live Nation odwołało show.
Waters sięga też po geopolitykę. Jak napisał: "Sankcje, które USA nałożyły na Federację Rosyjską w lutym, okazały się nieskuteczne, ponieważ Rosja odpowiedziała odcięciem dostaw gazu do Europy, co wywołało chaos. Zamiast zadać Rosji zamierzony nokautujący cios, sprowadza nieszczęście na narody Europy, w tym Polskę".
Tymczasem sankcje na Rosję oprócz USA nałożyła też m.in. UE - Stany Zjednoczone i UE działają w koordynacji, ale ich reżimy sankcyjne są od siebie niezależne.