Reklama

Canal+ będzie negocjował zakup TVN

Zarząd TVN poinformował dziś rano w komunikacie, że wraz z Grupą ITI zdecydował się rozpocząć na zasadzie wyłączności negocjacje na temat „ustanowienia strategicznego partnerstwa w Polsce" z Grupą Canal+

Publikacja: 27.10.2011 09:44

Canal+ będzie negocjował zakup TVN

Foto: Bloomberg

W ostatnich tygodniach o przejęcie kontroli nad TVN walczył z francuskim Vivendi (właścicielem Grupy Canal+) już tylko amerykański koncern Time Warner, który ani razu tej informacji nie skomentował. Natomiast szef rady nadzorczej Vivendi, Jean-Rene Fourtou, mówił  „Rz" w październiku: „Chyba wszyscy już wiedzą, że uczestniczymy w tym procesie".

- Obie strony pracują ciężko, aby osiągnąć porozumienie do końca roku. Dalsze szczegóły zostaną podane w momencie kiedy będzie to możliwe - mówi Wojciech Kostrzewa, prezes Grupy ITI, pytany o to kiedy może dojść do końca rozmów z francuska Grupą Canal+.

- Canal + Group rozpoczął negocjacje na wyłączność. Oczekujemy podpisania porozumienia przed końcem tego roku - potwierdza "Rz" słowa Wojciecha Kostrzewy Solange Maulini, rzeczniczka Vivendi.

Jak dodaje, Canal+ Group zaczyna negocjacje tylko po to, by zawrzeć "strategiczne partnerstwo" z ITI i TVN. - Nie przewiduje się niczego innego  - mówi.

Osoby znające sprawę zwracają uwagę na termin zawarty w komunikacie TVN. Nie ma w nim mowy o sprzedaży pakietu 56,21 proc. pakietu udziałów w Grupie TVN. - Negocjacje dotyczą partnerstwa strategicznego, a co z tego wyniknie, zobaczymy - mówi jedna z osób zbliżona do procesu transakcji.

Reklama
Reklama

Według  rozmówców „Rz", Time Warner miałby zostawić w firmie, zwłaszcza w segmencie telewizyjnym, dotychczasowych zarządzających. Vivendi natomiast może wymienić kierownictwo na własnych menedżerów.

Andrzej Knigawka, analityk ING Securities, powiedział PAP, że uważa wręcz, iż ITI przetrzyma Francuzów dokońca tego roku i wtedy wróci do rozmów z Time Warner na temat sprzedaży. Zdaniem Piotra Grzybowskiego to, że Vivendi zostało wybrane, a finalizacja rozmów jest wciąż przesuwana (jak podawaliśmy wcześniej, końca rozmów spodziewano się wpołowie października red.), może wynikać z rozbieżnych oczekiwań co do ceny pakietu. Klany kontrolujące ITI chcą uzyskać z transakcji godziwą cenę, a warunki rynkowe, na jakie przypadł ten proces, nie są korzystne.

Jeszcze w lipcu ITI rozesłał do największych mediowych koncernów w Europie i na świecie zapytania ofertowe w sprawie sprzedaży 56,21 proc. TVN. W grupie firm zainteresowanych przejęciem miały być amerykańskie koncerny Time Warner oraz News Corp. Ruperta Murdocha, francuskie Vivendi, niemieckie RTL Group (telewizyjne ramię Bertelsmanna) oraz Discovery Communications. W sierpniu Markus Tellenbach przyznał, że chętnych jest co najmniej pięciu. W ostatnim tygodniu analitycy Erste Group podawali, że według ich informacji zainteresowanych nabyciem TVN jest już co najmniej osiem wielkich firm i nie są to tylko koncerny medialne. Wymieniane były także fundusze private equity: BC Partners, CVC, Kohlberg Kravis Roberts & Co. oraz Apax. Pojawiły się też dementowane przez ITI informacje, że TVN może zostać sprzedany w częściach (osobno biznes telewizyjny, osobno: platforma „n" i grupa Onet, która miała pozostać w rękach jej prezesa Łukasza Wejcherta).

ITI po raz pierwszy poinformował o tym, że jego kontrolny pakiet w TVN jest wystawiony na sprzedaż 7 lipca tego roku. W dzień ogłoszenia komunikatu w tej sprawie giełda wyceniała wartość udziałów ITI w TVN na 3,11 mld zł. Wczoraj na zamknięciu GPW był on wart niecałe  2,86 mld zł. Dlatego w ostatnim czasie rynek spekulował, że w związku z sytuacją na parkiecie do transakcji może nie dojść szybko. ITI podtrzymywał jednak swoje plany mimo spadków kursu . Jak tłumaczył w rozmowie z „Rz" jeden z głównych (obok rodzin Wejchertów i Walterów) udziałowców ITI, Bruno Valsangiacomo, to rodzina zmarłego w 2009 roku Jana Wejcherta chciała wycofać się z mediowo-rozrywkowej działalności. I – jak wynika ze struktury udziałowców notowanego w Szwajcarii holdingu ITI - to ona miała w tej sprawie najwięcej do powiedzenia. Rodzina Jana Wejcherta kontroluje bowiem 64 proc. ITI. 20 proc.  udziałów jest w rękach rodziny Walterów, 15 proc. należy do Bruno Valsangiacomo, a 1 proc. -  do prezesa ITI Wojciecha Kostrzewy.

Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama