Według wyliczeń domu mediowego PanMedia Western w całym 2011 roku najwyższe cennikowe wpływy reklamowe (czyli te jeszcze przed odliczeniem rabatów, jakich nadawcy udzielają reklamodawcom) przyciągnął pokazywany przez TVP 1 już od prawie 15 lat program „Jaka to melodia". Prowadzący go Robert Janowski zarobił dla publicznego kanału w ubiegłym roku 115,6 mln zł. Kolejna była Ewa Drzyzga i jej „Rozmowy w toku" pokazywane w TVN od ponad dekady (90,9 mln zł). To programy bardzo silnie obecne w świadomości widzów, i – w przeciwieństwie do wielu innych mocno promowanych – nadawane przez stacje przez prawie cały rok. Pierwszą trójkę zamyka jednak ubiegłoroczna nowinka: polsatowskie „Must be the Music" i jego gwiazdy: Adam Sztaba, Kora Jackowska, Elżbieta Zapendowska, Wojciech Łozowski oraz Maciej Rock (75,8 mln zł wpływów z reklam). Nic dziwnego, że Polsat już zapowiedział kontynuację. – Wiosną w ramówce pojawi się kolejna edycja „Must be the Music" – zapowiedział w „Rz" niedawno Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Polsatu.
TVN liderem gwiazd
W zestawieniu najskuteczniej przyciągających reklamodawców gwiazd PanMedia Western uwzględnił te programy, które – jego zdaniem – w dużej mierze zależą od osobowości prowadzących. Poza pierwszą trójką są na niej wyłącznie programy nadawane naprzemiennie („X Factor" i „You can Dance – Po prostu tańcz!" w sezonie wiosennym, a „Taniec z gwiazdami" i „Mam talent" – w jesiennym) w TVN.
Na ostateczny wynik nie wpłynęło specjalnie drugie półrocze, które – podobnie jak pierwsze – należało do gwiazd TVN (aczkolwiek w pierwszym, co podawaliśmy kilka miesięcy temu, także prowadził Janowski). W drugiej połowie 2011 roku rekordowo dużo – 75,7 mln zł – zarobili dla TVN Robert Kozyra, Małgorzata Foremniak, Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop oraz Szymon Hołownia, prowadzący i oceniający talent uczestników show „Mam talent!". – Ten show także pobił konkurencję oglądalnością. Również każdy spot reklamowy umieszczany obok „Mam talent!" kosztował najdrożej – mówi Marek Racławski, szef działu telewizyjnego w PanMedia Western.
Kolejni byli jurorzy i prowadzący „Tańca z gwiazdami" (56,7 mln zł) oraz gwiazdy „Must be the music" w Polsacie (46,3 mln zł). – Wysokie wpływy pomimo niższej oglądalności „Taniec z gwiazdami" (TVN) w dużej mierze uzyskał dzięki dużej liczbie przerw reklamowych – zauważa Racławski.
Programy za miliony
Całorocznie po uśrednieniu cen, najwięcej za 30-sekundowy spot telewizyjny według cennika trzeba było zapłacić w „Mam talent!" (94,2 tys. zł), „X Factorze" (83,9 tys. zł) i „Tańcu z gwiazdami" (68,5 tys. zł).
Choć celebrytom nadawcy muszą płacić zawrotne sumy, co winduje koszty powstania rozrywkowych show (najdroższy obecnie na rynku „X Factor" TVN według informacji „Rz" kosztuje w przeliczeniu na odcinek ponad 1 mln zł, ale nieudany „Gwiezdny cyrk" Polsatu w 2008 roku był podobno jeszcze droższy, bo jeden odcinek kosztował ok. 1,5 mln zł), przyciągają do stacji takie pieniądze, że stacjom wciąż się to opłaca.
Dlatego w nadchodzącym wiosennym sezonie 2012 TVN będzie nadawał aż trzy rozrywkowe show („X Factor" i „You Can Dance – Po prostu tańcz!" oraz jedną nowość), a Polsat prawdopodobnie po raz pierwszy dwa („Must be the Music" i nowość: „Tylko taniec"). Zdaniem ekspertów Polsat, który mocniej wziął się za swoją ramówkę i próbuje odbierać TVN zamożną wielkomiejską kobiecą widownię, w tym roku będzie już widział wyraźnie efekty swoich działań.
W TVP 2 kontynuowana będzie znana z ubiegłorocznej ramówki wiosennej: „Bitwa na głosy", nie wiadomo, co z „The Voice of Poland".
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.lemanska@rp.pl
Opinia dla „Rz"
prof. Wiesław Godzic Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej
Wnioski płynące z tego zestawienia są takie, że to TVN ma najlepszy system autopromocji gwiazd: dba o nie, kupuje i podkupuje na rynku, szkoli oraz promuje w swoich programach. Robi to sprytnie i dobrze, bo w efekcie tworzy taki telewizyjny świat TVN: w wielu programach tej stacji występuje po kilka gwiazd. Liderem zestawienia jest Robert Janowski, osobowość sympatyczna i ciepła, taka gwiazda, która wcale nie chce być gwiazdą. Ale w zestawieniu jako celebryta z Telewizji Polskiej jest osamotniony, co tylko świadczy o zapaści w TVP. Gdy TVN prezentuje się jak monolit, TVP jest w rozsypce. To sygnał alarmowy dla TVP, że powinna zacząć bardziej pracować z gwiazdami. Jeśli chodzi o telewizję Polsat, która podobnie jak TVP miała w minionym roku w pierwszej dziesiątce tylko jedno miejsce, to tam sytuacja się zmieni. Ta stacja podobnie jak TVN mocno stawia na celebrytów i choć na razie nie miało to jeszcze przełożenia na wyniki, niebawem zaprocentuje. Myślę, że już w przyszłym roku w podobnym zestawieniu powinno się pojawić dużo więcej programów tej stacji.