„W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów” – taki komunikat pojawił się na profilu Dowództwa Operacyjnego w serwisie X o godzinie 1.08.

Operowanie par dyżurnych nad Polską zakończyło się nieco ponad trzy godziny później.

Nocny atak Rosji na Kijów. Doniesienia o zniszczeniach płyną z wielu dzielnic

Tymczasem z Kijowa, który był celem ataku powietrznego Rosji przy użyciu dronów i rakiet, płyną informacje o 35 osobach rannych i pięciu zabitych – takie dane podał stojący na czele administracji wojskowej miasta Timur Tkaczenko. Wśród rannych jest dwoje dzieci i ciężarna kobieta. Jedna z rannych osób zmarła w szpitalu. 

Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy podaje, że w różnych częściach ukraińskiej stolicy doszło do pożarów, zniszczeń i uszkodzeń budynków mieszkalnych i infrastruktury cywilnej. 

W rejonie peczerskim w wyniku ataku doszło do pożaru na terenie Ławry Peczerskiej – jednego z najważniejszych klasztorów prawosławnych na Ukrainie. We wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO klasztorze założonym w XI wieku doszło do pożaru dachu Soboru Zaśnięcia Matki Bożej. Ogień objął 800 m2. O pożarze poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko, a potwierdził to też Tkaczenko. Ten drugi napisał o bezpośrednim trafieniu do którego doszło na terenie Ławry. 

„Rosjanie świadomie zaatakowali jedną z największych chrześcijańskich świątyń. Rosjanie są barbarzyńcami XXI wieku. Pamiętamy wszystko” – pisał Tkaczenko apelując do przedstawicieli mediów, by „pokazali światu, iż agresor nie tylko nie dba o ludzkie życie, ale też o światowe dziedzictwo UNESCO i dziedzictwo całego chrześcijańskiego świata” – dodał.

„To jedna z największych zbrodni rosyjskich wobec kultury chrześcijańskiej. Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych ugasiła już pożar dachu Soboru” - napisał rano w serwisie Telegram prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który potwierdził, że Soboru Zaśnięcia Matki Bożej na terenie ławry stanął w płomieniach i przypomniał, że korzenie tego obiektu sięgają XI wieku. 

„Rosja pokazała światu, że zamierza prowadzić wojnę dalej. Jest bardzo ważne, aby była odpowiedź ze strony G7, która rozpoczyna szczyt i aby była zdecydowana i znacząca: więcej presji na agresora, więcej pomocy dla Ukrainy jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą, zwłaszcza środki do zwalczania pocisków balistycznych” - dodał ukraiński prezydent, który rano pojawił się, wraz z premier Julią Swirydenko, na terenie zaatakowanej Ławry. 

Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy informuje też o pożarze na terenie Narodowego Kompleksu Muzealnego Sztuki i Kultury „Mystećkyj Arsenał” - jedno z najważniejszych centrów sztuki współczesnej i kultury w Ukrainie.

W rejonie obołońskim w płomieniach stanęło 30 samochodów, a także magazyny, uszkodzone zostały budynki mieszkalne. W jednym z bloków mieszkalnych ucierpiało trzecie i czwarte piętro. Trafiony został również ośmiopiętrowy blok. 

Czytaj więcej

Zniknęła szefowa Centralnego Banku Rosji. Czy w kremlowskiej elicie zaczyna się rozłam z powodu wojny?

W rejonie podolskim w płomieniach stanęły domy jednorodzinne i budynki mieszkalne. 

W rejonie sołomiańskim trafiony został ośmiopiętrowy blok mieszkalny – ogień pojawił się na 5 i 6 piętrze. Ewakuowano 12 osób, w tym troje dzieci. W rejonie hołosijwskim zapalił się magazyn i obiekt infrastruktury krytycznej. 

W rejonie szewczenkowskim uszkodzone zostały budynki niemieszkalne i obiekty handlowe. Doszło też do pożaru w 24-piętrowym bloku mieszkalnym. Z kolei w rejonie dniprowskim uszkodzony został dom jednorodzinny, a w rejonie desniańskim doszło do pożaru na terenie placówki edukacyjnej. Budynki mieszkalne zostały też uszkodzone w rejonie światoszyńskim. 

W wyniku ataku zniszczona została największa sortownia ukraińskiej poczty w Kijowie. W ataku na ten budynek nikt nie ucierpiał - poinformował Jewhen Tafijczuk, dyrektor generalny spółki. Tafijczuk podkreślił, że zniszczona placówka była wyposażona w nowoczesny sprzęt do sortowania przesyłek, jako pierwsza taka placówka na Ukrainie. 

W ataku ucierpiał też obwód kijowski – na jego terenie ranne zostały trzy osoby. W rejonie browarskim uszkodzony został wielopiętrowy budynek mieszkalny, a także magazyny; w rejonie wyszohrodzkim ucierpiał dom jednorodzinny; w rejonie fastiwskim doszło do pożaru domu jednorodzinnego; w rejonie buczańskim uszkodzone zostały magazyny; dom jednorodzinny ucierpiał też w rejonie boryspolskim.

Charków: Rosjanie zaatakowali strażaków gaszących pożar. Pięciu nie żyje

Tymczasem szef MSW Ukrainy Ihor Kłymenko pisze, że w nocy Rosjanie po wywołaniu pożaru w Charkowie w wyniku pierwszego ataku, w czasie, gdy strażacy walczyli z ogniem, ponownie zaatakowali to samo miejsce. Pięciu strażaków zginęło, pięciu kolejnych zostało rannych. 

„W Charkowie, w czasie gaszenia pożaru, w czasie kolejnego rosyjskiego uderzenia pięciu ratowników Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy zginęło, a co najmniej pięciu kolejnych zostało rannych” – napisał Kłymenko przekazując kondolencje rodzinom ofiar tego ataku. 

Rankiem Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy poinformowało, że Rosja użyła do nocnego ataku na Ukrainę 681 środków napadu powietrznego: sześciu pocisków hipersonicznych 3M22 Cyrkon, 34 pociski balistyczne Iskander-M/S-400, 30 pocisków manewrujących Ch-101/Iskander-K, 611 dronów-kamikadze różnego typu. Ukraińcy strącili 582 dronów, 30 pocisków manewrujących, 15 pocisków balistycznych i pięć pocisków Cyrkon.