Najnowsze dane pokazują, że w 2025 r. poziom czytelnictwa w Polsce ustabilizował się – 41 proc. osób powyżej 15. roku życia zadeklarowało przeczytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku. To wynik niemal identyczny jak w poprzednich latach. Stabilizacja brzmi dobrze, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to raczej zatrzymanie w pół drogi niż spektakularny sukces.

Najwięcej czytają kobiety (47 proc.), młodzież w wieku 15–18 lat (56 proc.) oraz mieszkańcy dużych miast. To właśnie te grupy podtrzymują literacki puls kraju. Pytanie tylko, czy wystarczy ich energia, by książka nie stała się dobrem niszowym.

Święto książki – od Katalonii po cały świat

23 kwietnia to data szczególna dla miłośników literatury. W 2026 roku Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypada w czwartek i – jak co roku – staje się okazją do refleksji nad kondycją rynku książki. Święto, ustanowione w 1995 roku przez UNESCO, ma przypominać nie tylko o przyjemności czytania, ale także o znaczeniu praw autorskich i roli twórców.

Czytaj więcej

Ministra Marta Cienkowska: miliony nowych książek trafiło do polskich bibliotek

Jego korzenie sięgają jednak znacznie głębiej – do Katalonii, gdzie już w 1926 roku narodziła się idea święta książki. Pomysłodawcą był wydawca Vicente Clavel Andrés, który chciał uczcić w rocznicę ich śmierci pamięć wielkich pisarzy: Miguela de Cervantesa czy Williama Shakespeare’a.

Do dziś w Katalonii przetrwała piękna tradycja: mężczyźni wręczają kobietom czerwone róże, a kobiety obdarowują mężczyzn książkami. Prosty gest, który mówi wiele o miejscu literatury w kulturze.

Most między papierem a technologią

Tegoroczne obchody kładą szczególny nacisk na relację między tradycją a nowoczesnością. Książka – przez wieki niezmienna w swojej formie – dziś musi odnaleźć się w świecie sztucznej inteligencji, e-booków i algorytmów rekomendacji. To już nie tylko pytanie o to, czy czytamy, ale także jak czytamy.

Coraz większego znaczenia nabiera też edukacja dotycząca praw autorskich. W dobie AI, która potrafi generować teksty w kilka sekund, granice między inspiracją a naruszeniem praw twórców zaczynają się rozmywać. To wyzwanie zarówno dla wydawców, jak i czytelników.

Rabat – książka jako narzędzie zmiany

Co roku jedno miasto na świecie otrzymuje tytuł Światowej Stolicy Książki. W 2026 roku przypadł on Rabatowi, stolicy Maroka. Program obchodów koncentruje się tam na wykorzystaniu czytelnictwa jako narzędzia zmiany społecznej – od walki z wykluczeniem po budowanie dialogu międzykulturowego.

To przypomnienie, że książka to nie tylko rozrywka czy edukacja, ale także siła zdolna wpływać na rzeczywistość.

Droga książka, trudny wybór

Polski rynek książki ma jednak swoje problemy. Jednym z najczęściej wskazywanych są ceny. Choć książki w Polsce są tańsze niż w Europie Zachodniej, nasza siła nabywcza pozostaje znacznie niższa. W efekcie dla wielu osób zakup nowości wydawniczych to spory wydatek.

Powody? W ostatnich latach ceny papieru wzrosły niemal o 100 proc. Do tego dochodzą rosnące koszty druku, energii i logistyki. Efekt jest prosty – książka drożeje.

Niższe ceny mogłyby zwiększyć liczbę czytelników, ale też pomóc bibliotekom, które często nie nadążają z zakupem nowości. A to właśnie one dla wielu osób są jedyną realną drogą do kontaktu z literaturą.

„Każda książka ma duszę”

Nieprzypadkowo w kontekście Światowego Dnia Książki często przywołuje się słowa Carlosa Ruiza Zafóna z powieści „Cień wiatru”:

„Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali...”

Czytaj więcej

Zagadkowy Gogol. Ukrainiec? Rosjanin? Polak? A może gej?

To zdanie dobrze oddaje istotę czytania – doświadczenia, które trudno zastąpić czymkolwiek innym. Być może właśnie dlatego, mimo konkurencji ze strony nowych technologii, książka wciąż się broni.

Czytelnictwo – między nadzieją a stagnacją

41 proc. czytających Polaków to wynik, który nie pozwala ani na entuzjazm, ani na całkowity pesymizm. Z jednej strony – książka nie znika. Z drugiej – nie zyskuje nowych odbiorców na tyle szybko, by mówić o przełomie.

W świecie, który premiuje szybkie bodźce i krótkie formy, książka przegrywa walkę o uwagę. Światowy Dzień Książki przypomina, że czytanie to coś więcej niż statystyka. To wybór – często wymagający czasu, skupienia i… pieniędzy. Ale wciąż możliwy. I wciąż – jak pokazują dane – podejmowany przez miliony Polaków.

Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwami Szkolnymi i Pedagogicznymi SA