Reklama
Rozwiń
Reklama

„Okruchy. Dojrzewanie w postkomunistycznej Polsce”: Bez zaufania do czytelnika

Zamiast pozwolić odbiorcom odczuć ciężar sytuacji, Kasia Babis nieustannie dopowiada, tłumaczy, moralizuje.
„Okruchy. Dojrzewanie w postkomunistycznej Polsce”: Bez zaufania do czytelnika

Foto: mat.pras.

W „Persepolis” Marjane Satrapi zamieniała autobiografię w uniwersalną opowieść o dojrzewaniu w cieniu historii. „Okruchy” Kasi Babis próbują opowiedzieć o dorastaniu w Polsce okresu transformacji, ale zamiast spójnej narracji oferują zbiór publicystycznych haseł, nostalgicznych migawek i chaotycznych przeskoków chronologicznych. To komiks, który chce być głosem pokolenia, lecz zbyt często pozostaje echem cudzych inspiracji.

Autobiografia w komiksie wymaga nie tylko odwagi, ale też dyscypliny: umiejętności odróżnienia tego, co było ważne dla autora, od tego, co staje się ważne dla czytelnika. Kasia Babis próbuje opowiedzieć historię dojrzewania splecioną z historią III RP – od schyłku PRL-u po protesty kobiet i polityczne pęknięcia współczesności. Problem polega na tym, że album bardzo szybko przestaje być opowieścią o doświadczeniu pokoleniowym, a staje się przede wszystkim chaotycznym pamiętnikiem ideowych deklaracji.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama