Reklama

Manosfera i „różowy radykalizm” zasługują na zdecydowaną odpowiedź

Obok manosfery wyrasta „różowy radykalizm” – skrajne środowiska kobiece. Mniej groźne od manosfery, za to bardziej masowe. Czas przeciwstawić się narzucanej przez oba logice wojny płci.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Manosfera i „różowy radykalizm” zasługują na zdecydowaną odpowiedź

Foto: Konrad Siuda/Weronika Porębska

Reklama
Reklama
Reklama

Ścieżki kobiet i mężczyzn rozchodzą się stosunkowo wcześnie. Jak pokazuje w książce „Mężczyźni. O nierówności płci” dr Michał Gulczyński, różnice widoczne są już w szkole podstawowej, a zmierzone zostają na egzaminie ósmoklasisty: chłopcy osiągają niższe wyniki. Oni idą częściej do szkoły zawodowej i od razu do pracy, one – do liceum i na studia.

Rozdzieleniu ścieżek edukacyjnych towarzyszy rozdzielenie fizyczne: kobiety częściej migrują do większych ośrodków. Formowani w innych warunkach, rozdzielają się politycznie: kobiety chętniej sympatyzują z lewicą, mężczyźni z prawicą. Inne środowisko i jego przekaz to tylko początek. Resztę robią sieci społecznościowe i ich algorytmy. Karol i Karolina, jeśli spędzą odpowiednio dużo czasu na TikToku, X i Instagramie, szybko wpadną w środowiska skrajne: on w manosferę, ona – w lewicowy radykalizm.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama