Żelazna wieża zakwitła. Z okazji Międzynarodowego Roku Różnorodności Biologicznej (International Year of Biodiversity) zorganizowanego przez ONZ – na pierwszym piętrze symbolu Paryża powstał ogród.

[srodtytul]Paryska natura [/srodtytul]

Na ponad 400 mkw. ustawiono olbrzymie donice, utworzono grządki, gdzie zasadzono popularne w regionie Ile-de-France rośliny. Te rosnące dziko i te hodowane w przydomowych ogródkach lub na balkonach. Obejrzeć można 80 odmian, a wśród nich dziurawce, krwawniki, lewkonie, bukszpan, dzikie jabłonie, krzaczki porzeczek, a nawet brzozy!

[wyimek]Mieszkańcom Paryża i okolic rozdano 55 tys. torebek z nasionami 17 rodzajów roślin[/wyimek]

Kupując bilet na wjazd na wieżę, można się zatrzymać na pierwszym piętrze, usiąść w zorganizowanej przy ogródku kawiarni na świeżym powietrzu, zamówić francuską kawę i przyjrzeć z bliska roślinom, które rosną w Paryżu i jego okolicach. Turyści z pewnością by ich nie zobaczyli, biegając w pośpiechu od jednego zabytku do drugiego.

– Chcieliśmy w pigułce pokazać, że w Paryżu piękne są nie tylko budowle stworzone ręką człowieka, ale także środowisko naturalne naszego regionu. Że wśród konstrukcji ze stali, kamienia, cegły można zobaczyć zieleń – mówi „Rz” Marthe Ozbolt z biura wieży Eiffla.

Także z okazji [wyimek]Roku Różnorodności Biologicznej[/wyimek] powstała inicjatywa „Pod brukiem roślinność. Pozwólmy jej rosnąć”. Pod patronatem Regionalnej Agencji Różnorodności Biologicznej Ile-de-France rozdano mieszkańcom Paryża i okolic 55 tys. torebek z nasionami 17 rodzajów roślin. Po to, by upiększyć teren miejski i uwrażliwić mieszkańców miasta na naturę. – I uświadomić im, że chociaż żyją w dużym mieście, jest w nim miejsce na roślinność i nie musimy być całkowicie zalani betonem. Wystarczy mały kawałeczek ziemi, a rośliny znajdą tam miejsce, aby rosnąć – przekonuje Emmanuelle Vibert, jedna z organizatorek projektu. Porównuje go z ruchem „guerilla gardening”, który namawia mieszkańców miast do zazieleniania terenów miejskich nawet wbrew prawu.

„Pod brukiem roślinność” działa wspólnie z państwowymi instytucjami, którym zależy na upiększeniu miasta. – Nie wyobrażam sobie, aby jakiś policjant aresztował kogoś, kto korzystając z naszych nasion, będzie chciał posadzić np. maki lub rumianek pod wieżą Eiffla – mówi Vibert.

Zarząd SNCF, czyli francuskich kolei, postanowił obsadzić miejską przestrzeń wokół torów kolczastymi krzewami. Uniemożliwią przedostanie się na ich teren, ale jednocześnie przysłużą się rozwinięciu zieleni w mieście. Do tej pory te tereny były odgradzane zwykłymi płotami.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

[srodtytul]Powrót pszczoły do Wielkiego Jabłka[/srodtytul]

Imprezy związane z Międzynarodowym Rokiem Różnorodności Biologicznej odbywają się niemal we wszystkich krajach europejskich oraz w Ameryce Północnej.

W Nowym Jorku świętowano pozwolenie na hodowanie pszczół w tym mieście. Przez ostatnie 11 lat było to bowiem zabronione. Choć, jak obliczono, ponad 250 osób posiadało na swoich dachach lub tarasach ule. – Liczba znanych gatunków owadów zmniejszyła się w ciągu ostatnich 40 lat o ok. 30 proc. Wyginięcie grozi także pszczołom, które jednak w warunkach miejskich potrafią się doskonale odnaleźć – twierdzi Andrew Cote, wykładowca literatury japońskiej i przewodniczący Nowojorskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy (New York City Beekeepers Association). Skupia ono ponad 220 zapalonych miejskich pszczelarzy. Ze swoich uli umieszczonych na dachu mieszkania na East Village Cote produkuje każdego roku ok. 45 kilogramów miodu.

Władze Nowego Jorku postanowiły nie tylko wspierać rozwój pszczelarstwa, ale także pomóc w instalowaniu tzw. zielonych dachów. Ci, którzy je zakładają, mogą liczyć na ulgi podatkowe. Uznano, że zieleń na dachu przyczynia się do ochrony budynku, izoluje od nadmiernego ciepła lub zimna, absorbuje wilgoć i przyciąga ptaki.

Na Upper East Side właściciel sklepu Vinegar Faktory w swoim ogrodzie i szklarni na dachu sklepu hoduje m.in. sałatę, zioła, buraki, figi, maliny i trochę kwiatów. – 50 procent sprzedawanych przeze mnie towarów pochodzi właśnie z tej uprawy – wyjaśnia Eli Zabar.

W Nowym Jorku rozwijają się nie tylko ogrody prywatne, ale także tzw. komunalne. Grupy mieszkańców wspólnie uprawiają w nich warzywa i owoce, hodują kwiaty. Potem dzielą się ze sobą zbiorami. Oficjalnie komunalnych ogrodów jest ok. 600.

[srodtytul]Doniczki po holendersku[/srodtytul]

W Amsterdamie zielona fala rozwija się już od lat 60. XX w. razem z hipisami i pierwszymi ekologami.

W kraju tulipanów rosną one niemal na każdym rogu, podobnie jak inne kwiaty.

Właściciele barek na swoich wodnych domach tworzą małe ogródki. Do uprawy, ale także upiększenia samego miasta, wykorzystuje się każdy wolny metr kwadratowy. Kwiaty rosną w doniczkach rozstawionych niemal na wszystkich tarasach lub wokół terenów wzdłuż kanałów.

Władze postanowiły już w 2008 r. przeznaczyć 100 tys. euro na zainstalowanie zielonych dachów np. na budynku Stopery, gdzie mieści się ratusz i opera. Obecnie na każdy metr kwadratowy ogrodu na dachu domu w Amsterdamie można dostać rocznie ok. 20 euro pomocy finansowej od państwa.

[i]-Kamilla Staszak z Paryża[/i]

[ramka][srodtytul]Więcej informacji[/srodtytul]

[link=http://www.cbd.int/2010/welcome]www.cbd.int/2010/welcome[/link]

[link=http://www.biodiversite.paris.fr]www.biodiversite.paris.fr[/link]

[link=http://www.laissonpousser.com]www.laissonpousser.com[/link]

[link=http://www.nyc-bees.org]www.nyc-bees.org[/link]

[link=http://www.unesco.pl]www.unesco.pl[/link]

[link=http://www.mos.gov.pl]www.mos.gov.pl[/link][/ramka]

[ramka][srodtytul]Obchody w Polsce[/srodtytul]

Ogólnopolski program obchodów Międzynarodowego Roku Różnorodności Biologicznej przygotowany został przez Uniwersyteckie Centrum Badań nad Środowiskiem Przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego. Jest objęty honorowym patronatem Polskiego Komitetu ds. UNESCO.

Przewidziano sympozja naukowe i konferencje. Pierwsza już 17 maja na UW – „Mówić o różnorodności biologicznej nie tylko w 2010 r.”[/ramka]