Przygotowaną opowieść na temat dialogu międzykulturowego Muzeum przedstawi przede wszystkim przy użyciu multimediów. Nowoczesną formę przekazu uzupełnią eksponaty Muzeum Narodowego w Kielcach.
Wystawę podzielono na kilka tematów: dialog religijny (pokazana zostanie msza ekumeniczna na Majdanku); dialog ras (historia równouprawnienia); dialog w polityce (ściany muzeum zamienią się w uliczne mury, a na nich graffiti, szablony o wymowie antyfaszystowskiej, plakat z pierwszych wolnych wyborów w Polsce w 1989 roku).
– Wybraliśmy znane i powszechnie rozpoznawalne sytuacje historyczne. Tak, by człowiek, który wchodzi tu bez gruntownej wiedzy o wielokulturowości, kojarzył wydarzenia, poczuł, czym jest dialog – mówi Krzysztof Banach odpowiadający w Muzeum w Kielcach za ekspozycję.
Pod lupę zostaną wzięte również konkretne zjawiska kulturowe. Widz będzie miał do wyboru wycieczkę do nieistniejącego już świata sztetl, przyjrzy się życiu i obyczajom wspólnoty muzułmańskiej oraz mniejszości ormiańskiej w Polsce, prześledzi historię Romów, spojrzy na region świętokrzyski oczami arian i ewangelików. Ale też może poznać historię praw człowieka i konfliktów etnicznych, a nawet wybrać się w podróż w świat kultur przedsłowiańskich. Film o wybranym temacie będzie trwał 10 – 15 minut, złożą się na niego wypowiedzi ekspertów, sonda uliczna na ulicach Kielc, dziesiątki zdjęć.
– Oczywiście wpływ na powstanie Muzeum miały wydarzenia z lipca 1946 roku. Doskonale pamiętamy tutaj o nich, zginęło wówczas 37 obywateli polskich narodowości żydowskiej. Jestem przekonany, że ta tragedia mogła się wydarzyć w dowolnym miejscu w Polsce, ale wydarzyła się u nas. Musimy ciągle się z nią mierzyć – mówi Robert Kotowski, dyrektorem Muzeum Narodowego w Kielcach.
Czy w Muzeum powstanie wystawa o pogromie?
– Na pewno, ale nie od razu i nie będzie to rodzaj wystawy monograficznej – mówi Kotowski. – Tym, co wydarzyło się w Kielcach, zajmują się historycy, socjolodzy, rozmaite instytucje. My chcemy wyjść z refleksją dużo dalej. Naszą misją nie jest budowa mostów między zwaśnionymi narodami, kulturami, tylko edukacja. Pokazanie, czym grozi brak dialogu i jakie są korzyści ze współpracy.
– Warto uświadomić sobie, że muzea sztuki to zaledwie pięć procent wszystkich muzeów na świecie. Reszta to placówki poświęcone historii, technice, różnym dziedzinom życia, przyrodnicze... – mówi Dorota Folga-Januszewska, historyk sztuki, muzeolog, krytyk. – Powstanie Muzeum Dialogu Kultur w Kielcach to powrót do pierwotnej idei muzeum jako forum miejsca dyskusji. Przecież, gdy muzea powstawały w XVIII wieku jako instytucje publiczne, były miejscem zdobywania wiedzy, zdobywania wyobrażeń o świecie. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że pełniły funkcję centrów edukacji. Wiem, że wielu osobom hasło „dialog kultur" nie kojarzy się z muzeum, ale zapewne za 20 lat nie będzie nas dziwić. Przecież już działa Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści w Konstancinie czy powstaje Centrum Dialogu przy Muzeum Narodowym w Szczecinie.