„Z wielkim smutkiem informujemy o spokojnej śmierci naszego ukochanego geniusza komedii Ewena MacIntosha” – czytamy we wpisie opublikowanym przez przedstawiciela JustRight Management w mediach społecznościowych. „Jego rodzina dziękuje wszystkim, którzy go wspierali, zwłaszcza Domowi Opieki Willow Green. Wkrótce odbędzie się prywatna uroczystość kremacji dla rodziny i bliskich przyjaciół, a pod koniec roku odbędzie się uroczysta uroczystość żałobna” – dodano.
W wieku 50 lat zmarł Ewen MacIntosh. Aktor „The Office” miał 50 lat
Urodzony w Walii Ewen MacIntosh najbardziej znany był ze swojej roli w brytyjskiej odsłonie hitowego sitcomu „The Office” wyreżyserowanym przez Rickiego Gervaisa i Stephena Merchanta. Grał on jednak także między innymi w uwielbianym brytyjskim komediowym serialu telewizyjnym „Mała Brytania”. Popularność przynosiło mu również reality show „Celebrity Come Dine with Me”.
Czytaj więcej
Angus Cloud, aktor serialu HBO "Euforia", zmarł w poniedziałek w wieku 25 lat.
W słynnym serialu „The Office” MacIntosh wcielał się w postać śmiertelnie poważnego księgowego Keitha Bishopa. W późniejszych latach swojego życia aktor i komik nawiązał także współpracę z Gervaisem – jednym z reżyserów brytyjskiego „The Office” – przy ostatnim sezonie serialu „After Life”.
Bliscy wspominają Ewena MacIntosha
W mediach społecznościowych pojawiało się mnóstwo wpisów, w których bliscy wspominają aktora i komika.
„Niezwykle smutna wiadomość. Zmarł bardzo zabawny i bardzo uroczy Ewen Macintosh, znany jako „Big Keith” z The Office. Absolutny oryginał. RIP” – napisał na platformie X Ricky Gervais.
„Być może miał słynną twarz, znaną milionom jako Keith z The Office, ale najbardziej zapamiętam go jako osobę, którą był w środku” – napisał jego przyjaciel Ed Scott, dyrektor generalny DAB Music. „Ewen był pełen empatii, życzliwości i uczciwości, a przede wszystkim był naprawdę dobrym człowiekiem. Przesyłamy wyrazy współczucia jego rodzinie” – dodał.
Ewen MacIntosh w lutym 2022 roku opublikował w sieci swoje zdjęcie ze szpitala. Napisał wówczas, że przeżywa "złe chwile".