Reklama

Wino lodowe. Owoc mrozu i nocy w winnicy

W Polsce trzeba pytać o wino lodowe, w Niemczech o Eiswein, w Anglii o ice wine, we Francji o vin de glace.

Publikacja: 08.12.2016 17:48

Winogrona trzeba zebrać przed wschodem słońca.

Winogrona trzeba zebrać przed wschodem słońca.

Foto: AFP

Właśnie teraz, w grudniu, jest czas na jego wytwarzanie, na konsumowanie dobra pora jest zawsze.

To drogi, słodki rarytas tłoczony z reguły z białych gron takich szczepów jak riesling, chardonnay, gewurztraminer. Sprzedawane jest w małych butelkach 500 i 375 ml. Na przykład węgierskie z regionu Badacsonyi ze szczepu olaszrizling – 99 zł, austriackie Hiedler – 179 zł.

Wino lodowe pierwsi stworzyli Niemcy pod koniec XVII wieku, ale najwięcej produkuje go Kanada, robią je także we Francji, w Austrii, Słowenii, Czechach, na Słowacji, Węgrzech. Odsetek win tej kategorii nie przekracza 2 proc. całej produkcji winiarskiej w krajach, w których powstaje, i to nie co roku.

Produkcja tego dionizjaku to prawdziwa udręka. W trakcie normalnego winobrania pozostawia się na krzewach grona przeznaczone do przemarznięcia, co nie oznacza, że na pewno przemarzną: jeśli jesień będzie wilgotna i ciepła – grona zgniją, jeśli będzie słonecznie – wyschną.

W jednym i drugim przypadku zwabią stada ptaków – winiarza w tym głowa, aby je odpędzić. No i trzeba czekać na mróz, minus 7–8 st. C., w takich warunkach, wyciskając grona, oddziela się zamarzniętą wodę od jeszcze ciekłego skoncentrowanego soku. Jeśli będzie za zimno, grona zamarzną na kamień i nie da się ich wytłoczyć. Jeśli będzie zbyt ciepło, nie zamarznie w nich woda. Dlatego zbiór trwa w nocy, aby po wschodzie słońce zbytnio nie ogrzało gron. A to oznacza, że czasu jest mało.

Reklama
Reklama

Może się zdarzyć, że odpowiednie warunki trafią się w nieodpowiednim czasie, w noc wigilijną lub sylwestrową – winiarz może by ją poświęcił na pracę, ale trudno mu znaleźć chętnych do roboty, gdy czeka wyjątkowa w roku wieczerza. Zbieranie i tłoczenie (prasę trzeba wystawić na zewnątrz albo ustawić w chłodni i wyregulować temperaturę) trwa krótko, fermentacja – długo. Czy warto tak się gimnastykować?

Trzeba łyknąć lodowego – jest oleiste, aromatyczne, pasuje do foie gras, sera pleśniowego, gęsiego pipka, ale najlepiej nie dodawać mu towarzystwa.  —Krzysztof Kowalski

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama