Park ten - Chessington World of Adventures Resort - zatrudnił nawet ochroniarzy, by ci kontrolowali, czy na teren nie wchodzą osoby ubrane w odzież zdobioną cętkami przypominającymi sierść gepardów, łatami kojarzącymi się z żyrafą albo paskami jak na skórze zebry.
Według rzeczniczki parku Natalie Dilloway wiele zwierząt reaguje popłochem na tego typu ubrania, które są dla nich jak sygnały, których w tej sytuacji zupełnie nie rozumieją. Zakaz obejmuje odzież podobną do umaszczenia zebry, żyrafy, lamparta, geparda, tygrysa, hieny i dzikich psów. Szczególne zaniepokojenie na widok osób ubranych w odzież podobną do ich własnego ubarwienia okazywały zebry i żyrafy, szczególnie gdy osoby te znajdowały się na ich terenie.
Zakaz wstępu na teren parku w "zwierzopodobnych" ubraniach będzie szczególnie przestrzegany na obszarze parku wzorowanym na kenijskim Serengeti, w którym zwierzęta biegają na swobodzie, a zwiedzający poruszają się samochodami.
Martin Stevens, pracownik naukowy uniwersytetu w Exeter, przyznaje, że zwierzęta mogą zaatakować osobę, która ma na sobie zwór przypominający ich własną sierść, błędnie interpretując to jako wysyłane do nich sygnały. Szczególnie, jeśli taka osoba znajdzie się na ich terytorium.
Stevens uspokaja jednak, że zwierzę, zanim uzna, że obiekt jest dla niego potencjalnym zagrożeniem, interpretuje znaczni więcej bodźców niż tylko wzrokowe.
Inne brytyjskie ogrody zoologiczne, takie jak London Zoo, Longleat Safari Park i Whipsnade Zoo nie zamierzają wprowadzać takich zakazów. Rzecznik Longleat Safari Park zapewnił, że środowisko, w którym żyją zwierzęta jest najzupełniej bezpieczne i nie stwarza żadnych zagrożeń ani dla nich, ani dla zwiedzających.
Chessington World of Adventures Resort
