Blinken mówił o tym w czasie rozmowy telefonicznej z szefem MSZ Filipin, Teodoro Locsinem - poinformował amerykański Departament Stanu.

"Sekretarz Blinken obiecał stać po stronie państw Azji Południowo-Wschodniej w obliczu presji Chińskiej Republiki Ludowej" - czytamy w komunikacie.

Chiny roszczą sobie prawa do niemal całego, bogatego w surowce energetyczne Morza Południowochińskiego, które jest jednocześnie ważnym szlakiem handlowym.

Na wodach morza roszczenia Chin krzyżują się z roszczeniami Filipin, Brunei, Wietnamu, Malezji i Tajwanu.

USA oskarżają Chiny o wykorzystywanie sytuacji pandemicznej do wzmacniania obecności Pekinu na spornych wodach.

Departament Stanu podkreśla, że Blinken oświadczył, iż USA "odrzucają te roszczenia Chin na Morzu Południowochińskim, które wykraczają poza normy prawa międzynarodowego".

Dwa tygodnie temu administracja ustępującego prezydenta, Donalda Trumpa, nałożyła sankcje na chińskich urzędników i firmy w związku z aktywnością Pekinu na spornym akwenie.