Reklama

Biznesowa misja telewizji

Publiczna telewizja nie chce transmitować olimpijskiego festiwalu młodzieży za darmo. PKOl musi jej zapłacić ponad pół miliona złotych. A relacje i tak będą bardzo skąpe

Aktualizacja: 26.01.2009 04:31 Publikacja: 26.01.2009 00:59

Siedziba TVP

Siedziba TVP

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Zimowy Olimpijski Festiwal Młodzieży to największa impreza tej zimy w Polsce. W połowie lutego na Śląsk i w Beskidy ma przyjechać 1600 młodych sportowców z 46 krajów Europy (to rekord). Przez tydzień będą rywalizowali w dziewięciu dyscyplinach.

Festiwal organizuje pięć gmin. W Szczyrku zostaną rozegrane zawody w skokach narciarskich, kombinacji norweskiej, narciarstwie alpejskim i snowboardzie. Wisła będzie gościć biegaczy i biatlonistów, Cieszyn – łyżwiarzy figurowych. W Tychach, gdzie jest najlepsze lodowisko w Polsce, zostanie rozegrany turniej hokeja na lodzie, a w Bielsku-Białej – curlingu.

Festiwal odbywa się co dwa lata w innym państwie Europy. Organizatorzy mają na przygotowania pięć lat. Jednym z warunków starania się o organizację imprezy jest transmisja z zawodów w telewizji publicznej danego państwa. – W 2004 r., kiedy zaczęliśmy starania, takie zapewnienie było ze strony TVP. Ale czasy się zmieniły, a wraz z nimi i podejście do tej imprezy – mówi Adam Krzesiński, sekretarz generalny Polskiego Komitetu Olimpijskiego, współorganizator IX Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Śląsk-Beskidy 2009.

PKOl twierdzi, że TVP postawiła organizatorów pod ścianą. Komitet miał umowę z Eurosportem na transmisję z zawodów, którą miała nadesłać TVP. Krzesiński twierdzi: – Powiedziano, że TVP nie ma środków na realizację naszej imprezy. Zaproponowano nam normalne warunki komercyjne i wystawiono rachunek – 900 tys. zł. Zrezygnowaliśmy więc z połowy relacji z zawodów i zapłacimy 550 tys. zł. To pieniądze PKOl. A mogliśmy je przeznaczyć na stypendia dla młodych sportowców.

TVP Sport pokaże transmisje lub retransmisje z czterech zawodów: hokeja, skoków, snowboardu i biegów narciarskich oraz otwarcia i zamknięcia olimpiady. Do tego 12 – 15-minutowy skrót w programie sportowym po godzinie 23.

Reklama
Reklama

Daniel Jabłoński, p.o. rzecznika TVP, nie zgadza się z zarzutem organizatorów „braku należytego zaangażowania w projekt władz Telewizji Publicznej”. W piśmie przesłanym do „Rz” tłumaczy: „Termin Festiwalu dokładnie pokrywa się z terminem innych imprez mistrzowskich (...). O kolizji terminów kierownictwo TVP Sport informowało przedstawicieli organizatorów imprezy”.

Tadeusz Pilarz, szef komitetu organizacyjnego festiwalu, nie zgadza się z tym tłumaczeniem. – Jedne imprezy są przed nami, inne zaczynają się po naszym zakończeniu – mówi.

O transmisji w TVP decydują dyrekcje anten. – Kierują się zainteresowaniem widzów i założeniami programowymi stacji – podkreśla Jabłoński.

– TVP potraktowała nas biznesowo. Myślałem, że największa olimpiada sportowa dla młodzieży to właśnie misja publiczna, ale się przeliczyliśmy – mówi z żalem Krzesiński.

Sekretarza PKOl bulwersuje jeszcze jedno. – W 2010 r. Warszawa będzie organizatorem Europejskiej Olimpiady Specjalnej, w której bierze udział młodzież niepełnosprawna umysłowo. Telewizja publiczna będzie transmitować zawody za darmo.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama