Reklama

Święto i Michnika i Rokity i Morawieckiego.

Adam Michnik w „Gazecie Wyborczej”: „Pisał Adam Mickiewicz: Urodzony w niewoli, okuty w powiciu,

Aktualizacja: 04.06.2009 11:06 Publikacja: 04.06.2009 11:05

[i]Ja tylko jedną taką wiosnę miałem w życiu.[/i]

Nikt z nas nie przeżył takiej wiosny jak tamta w 1989 r. To, co łączy, okazało się - choć na krótki czas - ważniejsze od tego, co dzieli.

Powiadano potem: porozumienie elit. I było w tym dużo prawdy. Elity te jednak porozumiały się między sobą przy Okrągłym Stole po to, by głos mógł zabrać Naród, dotąd zakneblowany i bezsilny. I Naród zabrał głos 4 czerwca 1989 r. tak dobitnie, że usłyszał to cały świat.

Negocjatorom z obu stron należy się wdzięczność. Szczególna wdzięczność należy się przywódcom obu stron wojny polsko-polskiej - Lechowi Wałęsie i Wojciechowi Jaruzelskiemu. Obaj dobrze zasłużyli się Polsce - co powtarzam uparcie dziś, gdy jednego z nich szkaluje się oskarżeniami o agenturalność, a drugiego poniża procesami ciągnącymi się od dziesięciolecia. Cóż, w naszym kraju dobre uczynki mogą być karane jeszcze za życia”.

Cóż, trudno mi oprzeć się złośliwościom i ostrym słowom, by to komentować. Ale co tam, oprę się. Bo tak jak się z Michnikiem fundamentalnie nie zgadzam, tak dzisiaj 4 czerwca chcę napisać, ze to także dzięki Michnikowi mogę dziś sobie swobodnie kpić i dyskutować. Tak samo jak dzięki Andrzejowi Gwiazdzie, Kornelowi Morawieckiemu i tysiącom działaczy podziemia z różnych stron. Oni wszyscy się przyczynili do naszej wolności i oddajmy i ten honor.

Reklama
Reklama

W ukazującym się jeszcze „Dzienniku” Jan Rokita też zaczyna od wieszcza (innego) , równie pompatycznie, ale mniej optymistycznie: „Każden ogień swój zapala/ Każden swoją świętośc święci/ My jesteśmy jak przeklęci...” Tusk pędzie do Wieliczki, Kaczyński o 10.20 ma samolot. Są niestety takie brzydkie prawdy o nas samych, które zdają się być wieczne. Do nich należą twarde i gorzkie słowa wypowiedziane wiek temu przez Gospodarza do Poety. I choć dzień 4 czerwca 2009 pozostanie w pamięci jako święto odrębnie święconych świętości, to mimo wszystko, w trwającym od 20 lat sporze o moment założycielski niepodległego państwa dzień ów uzyskał właśnie w tym roku decydująca przewagę”.

Rzeczywiście dziś „każden ogień swój zapala”. Ale wygląda na to, że tego ognia, dobrego ognia o różnym blasku będzie dziś dużo. I dobrze. Mamy prawo do radości. I mamy prawo się dalej różnić. Nie jednoczmy się na siłę, bo to sztuczne i nieprawdziwe. Ale możemy się szanować. Dwadzieścia lat temu naród odrzucił komunistów. Wszystkiego dobrego wszystkim.

[b][link=http://blog.rp.pl/janke/2009/06/04/swieto-i-michnika-i-rokity-i-morawieckiego/]skomentuj na blogu[/link][/b]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama