Reklama

Polska Inspekcja Pracy udaje PIP, by oszukać

Po 185 zł mają płacić firmy za certyfikaty wydawane przez Polską Inspekcję Pracy. Tyle że taka instytucja nie istnieje. Sprawę już bada prokuratura

Publikacja: 17.04.2013 20:35

Polska Inspekcja Pracy udaje PIP, by oszukać

Foto: ROL

Prawdziwa Państwowa Inspekcja Pracy wprost ostrzega na swoich stronach internetowych przed oszustwem. – Nie wydajemy takich certyfikatów – podkreśla PIP w specjalnym komunikacie.

ierwsze sygnały o podejrzanych żądaniach pieniędzy od firm pojawiły się w Bydgoszczy. Jeden z tamtejszych przedsiębiorców dostał informację, że z powodu zmiany przepisów musi do 11 kwietnia zapłacić 185 zł, aby otrzymać Certyfikat Polskiej Inspekcji Pracy, który trzeba okazywać podczas kontroli. Dokument miał być wysłany w ciągu miesiąca po wpłacie pieniędzy.

Do pisma dołączony był także przelew bankowy z logo łudząco podobnym, do legalnie działającej PIP. Konto na nim podane należy do firmy z Warszawy, ale pod podanym adresem takiej firmy nie ma.

– Przedsiębiorca nie wpłacił pieniędzy, tylko skontaktował się z nami – opowiada Katarzyna Pietraszak, rzecznik Inspekcji Pracy w Bydgoszczy. Ta powiadomiła o sprawie swoją centralę w Warszawie, a także powiadomiła policję o oszustwie. – Dostaliśmy dwa kolejne sygnały o takich samych zawiadomieniach – dodaje Katarzyna Pietraszak.

Komisarz Monika Chlebicz rzecznik kujawsko-pomorskiej policji przyznaje, że zawiadomienie z inspekcji już do nich wpłynęło. – Otrzymaliśmy je dopiero we wtorek po południu. Teraz będziemy wykonywać czynności w tej sprawie – dodaje policjantka.

Reklama
Reklama

Podobne żądania pieniędzy za Certyfikaty Polskiej Inspekcji Pracy otrzymali także przedsiębiorcy z innych miast, m.in. Warszawy, Łodzi, Wrocławia czy Szczecina.

– Wiemy, że co najmniej dwie firmy z naszego terenu dostały takie pisma. Ale my na razie nie dostaliśmy żadnego oficjalnego zawiadomienia. Nie wiem, czy PIP złoży je do nas czy też do Bydgoszczy, by sprawę prowadziła jedna jednostka – opowiada mł. asp. Mirosława Rudzińska z zachodniopomorskiej policji.

Kamil Kałużny z łódzkiej inspekcji pracy przyznaje, że do nich także trafiło pytanie od przedsiębiorcy czy powinien płacić za taki certyfikat. – Oczywiście, że nie. O sprawie powiadomiliśmy Główny Inspektorat, a na stronie internetowej zamieściliśmy ostrzeżenie – mówi Kałużny.

Warszawska PIP też miała kilka takich sygnałów, więc powiadomiła o nich prokuraturę. – Otrzymaliśmy zawiadomienie w sprawie próby oszustwa. Sprawa jest świeża – mówi nam Zdzisław Kuropatwa, szef prokuratury na warszawskim Śródmieściu.

Maria Kacprzak-Rawa ze stołecznej PIP przyznaje, że na razie złożono do prokuratury zawiadomienie o jednej próbie wyłudzenia pieniędzy, a za chwilę trafią tam dwa kolejne.

Wszystkie sygnały od firm, które wpływały do inspekcji pracy, dotyczą żądania pieniędzy za certyfikaty.

Reklama
Reklama

Czy któraś z firm je zapłaciła? – Nic mi o tym nie wiadomo – mówi Danuta Rutkowska, rzecznik Państwowej Inspekcji Pracy. Podkreśla, że jej instytucja nie wydaje żadnych certyfikatów, które potrzebne są przy kontrolach, ani tym bardziej nie żąda żadnych pieniędzy od firm. – Przedsiębiorcy, którzy otrzymają takie wezwania opłat za certyfikaty, powinni powiadomić organa ścigania – mówi Rutkowska.

Firmy same zaczęły się wzajemnie ostrzegać przed oszustami udającymi PIP na portalach internetowych.

– Kiedyś podobna historia była z Krajowym Rejestrem Sądowym (Kancelaria Opisów żądała od nowo rejestrowanych przedsiębiorców po 250 zł w zamian za odpis z KRS – red.). Teraz mamy przykład z PIP. Nie dajcie się nabrać na to mili państwo – napisał jeden z przedsiębiorców na wykop.pl.

Komentuje Wiktor Ferfecki

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama