Reklama

Kasjer zawinił, rejenta powiesili

Notariusz Andrzej Korewicki po 12 latach uczciwej pracy jest bankrutem. Sąd dyscyplinarny zakazał mu wykonywania zawodu. Mężczyzna nie ma możliwości spłacenia swoich długów.

Obecnie Andrzej Korewicki jest winny urzędowi skarbowemu prawie 3 miliony złotych. Skąd ten dług?

Według niego kierowniczka jego kancelarii notarialnej regularnie go okradała.  Do jej obowiązków należało m.in. płacenie faktur, zatwierdzonych wcześniej przez szefa.

– Ona zajmowała się stroną finansową kancelarii. Proceder polegał na tym, że wykasowywała z repertorium podatek od czynności cywilnoprawnych – największą część, jaką klient zostawia u notariusza – mówi Andrzej Korewicki.

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu kancelarii nie wykazały jednak dwie kontrole Izby Notarialnej. O błędach w dokumentach powiadomił dopiero sam notariusz, którego pracownice zauważyły niezgodności w rozliczaniu. Korewicki zwolnił kierowniczkę biura i oskarżył ją o malwersacje.

W sądzie pracy trwa też proces, który wytoczyła mu zwolniona kobieta.  Ona też doniosła na Korewickiego do sądu dyscyplinarnego. A ten zawiesił go i zakazał wykonywania zawodu.

Reklama
Reklama

– Notariusz z bardzo dobrą renomą zachował się tak, jak powinien zachować się każdy, kto stwierdza, że zostało popełnione w jego kręgu i na jego szkodę przestępstwo. Uczciwie to znosił, zawiadomił wszystkie organy, Izbę Notarialną, nie utrudniał żadnych postępowań, ale nikt z jego samorządu zawodowego nie udzielił mu wsparcia – mówi mecenas Małgorzata Gut, która zajmuje się sprawą.

Rejent złożył wniosek o uchylenie decyzji sądu dyscyplinarnego, ten jednak oddalił go, uzasadniając, że notariusz nie spłaca zaległych podatków. Wytknął mu także, że śledztwo w sprawie oszustw kierowniczki, które zostało wszczęte na wniosek notariusza, zostało zawieszone.

– To z uwagi na konieczność uzyskania ekspertyzy biegłego z zakresu informatyki. W tej sprawie zostało zabezpieczonych pięć twardych dysków – wyjaśnia Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– Mam związane ręce. Ostatnio Rada Izby Notarialnej wysłała mi wezwanie do zapłaty należnych składek za czas zawieszenia w wysokości 700 zł miesięcznie. Jak ja mogę płacić, skoro nie mogę zarabiać – pyta Andrzej Korewicki.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Warszawa
Edukacja zdrowotna w Warszawie. Ilu uczniów bierze udział w lekcjach?
Kraj
Afrykańskie powietrze napłynie do Polski. Termometry pokażą nawet 20 stopni
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Warszawa
Pacjentka była jednocześnie dawcą i biorcą. Pierwsza w Polsce taka operacja
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama