Emocje wokół wysokich faktur wystawianych przez lekarzy są ogromne, ale – jak przekonuje Cezary Szymanek – debata publiczna nie powinna zaczynać się od potępiania ludzi za wysokość ich zarobków. – Ważne jest, abyśmy w debacie publicznej nie kamienowali nie tylko lekarzy, ale w ogóle po prostu ludzi za to, że dużo zarabiają – podkreśla.

Reklama
Reklama

Rozmówca zwraca uwagę, że sama wysokość wynagrodzenia nie świadczy ani o winie, ani o nieuczciwości. Kluczowe jest pytanie o źródło tych pieniędzy i zasady, według których funkcjonuje system. – Wysoka pensja nie jest tak naprawdę dowodem jakichkolwiek win – mówi Szymanek.

Czytaj więcej

Cezary Szymanek: Nie kamienujmy lekarzy za wysokie zarobki

Lekarz wykorzystuje rynek czy system?

W rozmowie pada argument, że obecny model ochrony zdrowia przez lata stworzył warunki, w których lekarze specjaliści zyskali ogromną przewagę negocjacyjną. Szpitale walczą o nich, bo inaczej nie są w stanie utrzymać oddziałów ani realizować kontraktów z NFZ.

– Jeżeli mamy do czynienia z dobrym specjalistą, a jeden, drugi, trzeci szpital jest „na musiku”, aby mieć takiego specjalistę u siebie, aby utrzymać oddział, aby leczyć pacjentów, aby być na kontrakcie z NFZ-u, to w tym momencie presja, właściwie przewaga negocjacyjna tego specjalisty rośnie – tłumaczy gość podcastu.

Czy w takiej sytuacji winny jest lekarz, który korzysta z rynkowych mechanizmów? Zdaniem Szymanka większa odpowiedzialność spoczywa na państwie. – Czy lekarz wykorzystuje całą sytuację? Czy wadliwy jest system, który doprowadził do tej sytuacji i do tego, że ten lekarz, stawiając takie, a nie inne żądania, ma pewność, że te żądania zostaną zrealizowane? – pyta retorycznie zastępca redaktora naczelnego Rzeczpospolitej.

W rozmowie pojawia się również odwołanie do Adama Smitha, który zawody wymagające wieloletniej edukacji porównywał do „kosztownych maszyn”. Lekarze nie zarabiają dużo wyłącznie z powodu swoich umiejętności, ale także dlatego, że społeczeństwo obdarza ich wyjątkowym zaufaniem.

Czytaj więcej

Nawet 350 tys. za miesiąc pracy na pojedynczej fakturze lekarza. „Rz” ujawnia dane o najwyższych kontraktach w publicznej ochronie zdrowia

Mity o lekarzach i diagnoza państwa

Szymanek rozprawia się również z popularnym przekonaniem, że większość lekarzy zarabia setki tysięcy zł miesięcznie. Jego zdaniem to fałszywy obraz rzeczywistości. – Ta opowieść o lekarzach milionerach i zakładanie, że to dotyczy wszystkich, jest jak najbardziej bezpodstawne i jest to mit – kwituje Szymanek.

Drugim mitem jest rzekomy dramatyczny brak lekarzy w Polsce. Jak wskazuje gość podcastu, problemem jest przede wszystkim ich nierównomierne rozmieszczenie oraz niedobory w konkretnych specjalizacjach. To właśnie brak długofalowego planowania prowadzi do coraz większych napięć w systemie.

Zdaniem Szymanka politycy wszystkich opcji od lat unikają głębokiej reformy ochrony zdrowia. – Jesteśmy zakładnikami tego kadencyjnego podejścia do reformowania państwa – ocenia. W efekcie kolejne rządy koncentrują się na bieżącym zarządzaniu, zamiast stale dostosowywać system do zmieniającej się rzeczywistości.

Czytaj więcej

„Można wyłudzić pieniądze, a one wracają do winnego”. Posłowie PiS w Szpitalu Południowym

W końcowej części rozmowy pojawia się jeszcze jeden, zgoła odmienny, ważny temat – niskie wynagrodzenia w administracji publicznej. Gość podcastu przekonuje, że słabo opłacane państwo ma problem z przyciąganiem najlepszych specjalistów. – Państwowi urzędnicy zarabiają skandalicznie mało wobec wyzwań tak naprawdę, z którymi się na co dzień mierzą – mówi Cezary Szymanek.

Czy zatem afera wokół wysokich zarobków lekarzy stanie się początkiem poważnej rozmowy o reformie ochrony zdrowia? Jak przekonuje Cezary Szymanek, problem nie tkwi wyłącznie w pojedynczych kontraktach, lecz w konstrukcji całego systemu. – Nam zależy na tym, żeby nie było „jakoś”, ale żeby była jakość – kwituje gość „Rzecz w tym”.

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: