W Szpitalu Południowym po publikacji Zero.pl trwają już kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawę opisywanych w lecznicy nieprawidłowości bada prokuratura. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej.
Dawid Kacprzyk odszedł z KO i oddał 500 tysięcy złotych. Szpital zwrócił mu te pieniądze
Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a potem także z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora.
Czytaj więcej
Małgorzata Pępek, posłanka KO, dzięki pomocy osoby pracującej w szpitalu w Żywcu, również należącej do KO, czekała tylko trzy tygodnie na badanie,...
Śledztwa w sprawie Szpitala Południowego wszczęto po publikacji portalu Zero.pl, który jako pierwszy opisał sprawę Kacprzyka. Z ustaleń wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Portal Zero.pl ujawnił też, że Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. W sprawie Szpitala Południowego 22 czerwca wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.
We wtorek przed Szpitalem Południowym briefing zorganizowali posłowie PiS, którzy przybyli do placówki z kontrolą poselską.
Janusz Cieszyński chce, aby można było sprawdzić, ile kosztuje godzina dyżuru
Kwiecień poinformowała, że wraz z Cieszyńskim podczas kontroli poselskiej w szpitalu chcą zapytać nową prezeskę o „pieniądze i plan naprawczy”. Zamierzają zapytać również o to, jak to się stało, że pół miliona złotych, które Kacprzyk zwrócił szpitalowi, ponownie trafiło na jego konto.
Czytaj więcej
Toczy się kontrola NIK, NFZ i prokuratury. Gwarantuję, że jeśli jakaś sprawa będzie niejasna w tej kwestii, zostanie ona rozliczona - mówił w rozmo...
– To bardzo bulwersuje Polaków – oceniła Kwiecień. Według niej, z tej sprawy wynika, że „można wyłudzić” pieniądze, potem próbować „załagodzić ten błąd”, a na końcu okazuje się, że te środki „wracają na konto tego, który sam przyznał się do winy”.
Morawiecki podkreślił, że PiS to „merytoryczna opozycja”. Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu PiS przedstawiło pięć „konstruktywnych rozwiązań tej patologicznej sytuacji”.
Cieszyński zaproponował, by wprowadzić ewidencję czasu pracy dla lekarzy oraz umów na świadczenia medyczne – w formie cyfrowej – zawieranych z personelem. – Chodzi o to, żeby była możliwość ustrukturyzowania takiej umowy, żeby te umowy stały się w końcu porównywalne. Żeby można było sprawdzić, jakie są stawki godzinowe, jakie są stawki ryczałtowe, za co one przysługują, ile kosztuje godzina dyżuru – mówił poseł PiS.